Ujawniam dzisiaj jedną z największych, mrocznych tajemnic rządu Tuska. Ministrem finansów w tym rządzie nie jest Jacek Rostowski, jest nim... Ewa Kopacz. Dlaczego?
Ponieważ pod przykrywką ustaw zdrowotnych, tylnymi drzwiami dokonuje się znaczące cięcie wydatków publicznych, ale w najbardziej bezsensowny sposób, jaki można sobie tylko wyobrazić, co zaraz wyjaśnię. Proponowane przez panią minister finansów Ewę Kopacz ustawy zdrowotne prowadzą do znaczącego spadku wydatków na dopłaty do leków w aptekach, tzw. refundacji.
Wszelkie dostępne dane pokazują, że wydatki pacjenta na leki rosną wraz z wiekiem. Oznacza to, że starzejące się polskie społeczeństwo będzie wydawać na leki coraz więcej pieniędzy. Skoro państwo na refundację leków wyda mniej, przeciętny Polak będzie musiał zapłacić więcej. O ile rektor wyższej uczelni, dobrze zarabiający profesor sobie poradzi, o tyle kasjerka z Biedronki, która obsługuje żonę premiera Tuska, będzie miała poważny problem, szczególnie jeżeli przekroczy pięćdziesiątkę. Według danych prezentowanych na niedawnej konferencji Komisji Europejskiej Polacy w wieku seniora należą do najbardziej schorowanych grup społecznych w Unii Europejskiej. Jeżeli teraz znacząco ograniczy im się dopłaty do leków, po pewnym czasie czeka nas dalsze pogorszenie sytuacji i nie ma co liczyć, żeby wzrosła aktywność zawodowa seniorów. Chyba że przez taką aktywność rozumiemy żebranie na ulicy, bo nie starcza na drogie leki, szczególnie jeżeli pani mister wykończy polskie firmy i zostaną tylko drogie leki zagraniczne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.