Autopromocja

Tomasz Wróblewski: Spacer po meandrach rządowych decyzji

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
21 lutego 2011

To, że klasyczne definicje systemów politycznych nie przystają do naszych realiów politycznych, wiemy od lat. Ale to, że rządowi nie można przypisać żadnego stanowiska w żadnej sprawie, to już patent ostatnich trzech lat. Czy rząd jest za, czy przeciw prywatyzacji szpitali? Czy jest za likwidacją OFE, czy przeciw? Odpowiedź brzmi – trochę jest za i trochę przeciw.

W rezultacie mamy reformę emerytur pomostowych, która trochę jest, a trochę jej nie ma. Mamy pełną sprzeczności reformę służby zdrowia. Mamy redukcję administracji państwowej, w wyniku której przybywa urzędników państwowych. Mamy OFE, co niby są, a niby ich już nie ma.

Ludzi, którzy tak prześlizgują się przez życie, nazywamy oportunistami lub obłudnikami. W polityce mówimy o programowej elastyczności poglądów. Brzmi lepiej i może dlatego tak szybko się rozprzestrzenia. W jednym tygodniu mieliśmy oficjalne stanowisko NBP i prywatne stanowisko szefa NBP. Bank jako bank krytykował pomysł zredukowania składek do OFE i stwierdzał, że wbrew rządowym wyliczeniom emeryci stracą, a nie zyskają. Ale bank jako Marek Belka stwierdza, że powinno się składki do OFE zawiesić. Prezes Belka mówi o tymczasowym zawieszeniu – na cztery lata. Rzecz w tym, że on sam w polskiej polityce jest dłużej i pamięta, że podatek od zysków kapitałowych, nomen omen nazywany podatkiem Belki, też miał być tymczasowy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.