Nowy rok to zawsze nowe otwarcie na rynku finansowym. 31 grudnia każdego roku znikają zmartwienia i problemy większości pracowników sektora finansowego. To, co się udało, jest już obiektywnym sukcesem, a co się nie udało, tego już i tak naprawić się nie da. Straty zostały poniesione, a zyski podzielone.
Nowy rok to zwykle nowe strategie inwestycyjne. W tak niepewnej rzeczywistości jak obecnie zmieniane są one co kilka miesięcy, może nawet częściej. Początek tego roku przyniósł nam najpierw umocnienie, a chwilę później osłabienie dolara wobec euro. Po panice grudniowej w końcu osłabił się trochę frank szwajcarski w stosunku do wspólnej waluty.
Kiedy rośnie optymizm, zyskują waluty krajów rozwijających się, uważanych za w miarę bezpieczne. Celowo użyłem sformułowania „w miarę bezpieczne”. Węgier na przykład do w miarę bezpiecznych już zaliczyć nie można. Polskę tak. Nie można jednak zapominać, że żaden kraj uznawany za rynek wschodzący nie ma szans być postrzegany jako w pełni bezpieczny.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.