Autopromocja

Tomasz Wróblewski: Nowa dekada i więcej recept na stare kłopoty

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
31 grudnia 2010

Zaplanowaliśmy dla państwa limitowaną edycję noworocznego optymizmu. Specjalne wydanie bogate w pomysły na inwestowanie i zarabianie pieniędzy. Optymizm musi być limitowany, bo choć gospodarka daje coraz wyraźniejsze znaki życia, to w tym roku przyjdzie nam jeszcze płacić za wyrzeczenia, restrukturyzację, ale też zaniechania poprzedniego roku.

Najwięcej zależeć będzie w tym roku od nas samych. Państwa wystrzelały się już z amunicji. Zabraknie pieniędzy na stymulację wzrostu, na dotowanie miejsc pracy. Nie da się dalej obniżać stóp procentowych i zaciągać nowych długów. Rządom pozostaje co najwyżej życzyć, żeby komornik ich w tym roku nie zlicytował. Zadłużenie Unii Europejskiej wzrosło średnio o 50 proc. i przekracza 70 proc. PKB.

Na tym tle możemy mówić o sukcesie polskiej gospodarki, której deficyt budżetowy szybko się pogłębia, ale nie aż tak bardzo jak Ameryki, Włoch czy Portugalii. Konsumpcja i dotacje unijne utrzymują nas na powierzchni.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.