Te kategorie, jako stosunkowo młode, są mniej podatne na wahania koniunktury. Dzięki temu spółka chce podreperować swoje wyniki. Pierwsza połowa roku przyniosła bowiem Zelmerowi spadek sprzedaży na rynku urządzeń AGD o 7,6 proc., do kwoty 139,4 mln zł.

Jak podsumowuje Janusz Płocica, prezes zarządu Zelmera, powodem niższej sprzedaży był spadek popytu na urządzenia, z których spółka słynie, czyli na odkurzacze i miksery.

– Widzimy natomiast rosnące zainteresowanie naszymi nowymi kategoriami, wśród których są patelnie i garnki oraz ekspresy do kawy – dodaje.

Jak dowiedział się „DGP”, na przełomie 2010 i 2011 roku Zelmer zamierza wprowadzić do swojej oferty trzy nowe modele ekspresów z kategorii full automat, posiadające dodatkowe funkcje, np. ekspres do kawy. Poszerzą one dotychczasową ofertę firmy składającą się z prostych ekspresów ciśnieniowych.

– Widzimy boom na pełne automaty, dlatego obecnie rozwijamy tę kategorię. Z naszych analiz wynika, że jeszcze długo ekspresy do kawy będą cieszyły się w kraju powodzeniem – mówi Grzegorz Darłak, członek zarządu i dyrektor ds. sprzedaży w Zelmerze.

Z danych GfK Polonia wynika, że jest to jedyna kategoria małego AGD, która odnotowała wzrost sprzedaży w pierwszym półroczu. Wyniósł on 8,6 proc. Pozostałe segmenty rynku, np. roboty kuchenne, frytkownice czy odkurzacze, odnotowały natomiast dwucyfrowe spadki.

Zdaniem analityków w tej sytuacji decyzja Zelmera o zwiększeniu produkcji nowych dla tej spółki kategorii urządzeń nie dziwi. Poza tym ta strategia przynosi rezultaty – w tym roku sprzedaż produkowanych przez Zelmera ekspresów do kawy wzrosła o 3 – 4 proc.

Wprowadzenie do sprzedaży ekspresów całkowicie zautomatyzowanych pozwoli firmie na zwiększenie przychodów. Te modele urządzeń są bowiem nawet trzy razy droższe od zwykłych ekspresów ciśnieniowych, które można już kupić za kilkaset złotych.

– Firma musi się jednak liczyć z tym, że boom na ekspresy nie potrwa wiecznie. Za 2 – 3 lata może pojawić się nowa kategoria, która będzie zbierała żniwa na rynku małego AGD – tłumaczy Wojciech Konecki, dyrektor generalny z CECED Polska.

Z takiego ryzyka zdaje sobie sprawę Zelmer. Na przełomie 2010 i 2011 roku w asortymencie polskiego producenta pojawią się więc również nowe modele suszarek i urządzeń do stylizacji włosów. Tym samym firma stanie się konkurentem dla Boscha oraz Philipsa, które dominują w tych kategoriach.

Zdaniem ekspertów poprawę wyników może spółce utrudnić nie najlepsza sytuacja Zelmera na rynku dużego AGD. Sprzedaż sprzętu do zabudowy jest o połowę niższa, niż oczekiwała spółka. Do tego dochodzą większe wydatki na serwis i logistykę. To wszystko może zniwelować poprawę wyników Zelmera w innych dziedzinach.