Raz na jakiś czas czołówki gazet informują nas o kolejnych pomysłach rozwiązania problemu otwartych funduszy emerytalnych (OFE). Słowo „problem” zostało użyte nieprzypadkowo. Głównym bowiem argumentem za propozycjami zmian jest założenie, że z oszczędzaniem na przyszłe emerytury nie tylko w ZUS, ale również w znacznie mniej zależnych od działań polityków prywatnych funduszach jest coś nie tak.
FELIETON
Trudno inaczej zrozumieć przyczyny coraz bardziej radykalnych pomysłów. O ile wcześniejsze propozycje zmian zasad systemu emerytalnego były tłumaczone zbyt wysokimi kosztami funkcjonowania OFE, o tyle ostatnie pozbawione są już tak wyrafinowanej argumentacji. Dziś argumenty są jaśniejsze i bardziej bezpośrednie. Im mniej przekażemy do OFE, tym lepiej dla budżetu, czyli niby dla nas wszystkich.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.