1 września 2009 roku zapewne nie kojarzy się najlepiej ministrowi skarbu Aleksandrowi Gradowi. To właśnie wtedy według deklaracji premiera miał wylecieć z roboty, jeżeli nie doprowadzi do pozytywnego rozwiązania problemu stoczni.
FELIETON
A parę tygodni wcześniej mieliśmy największą kompromitację podczas urzędowania ministra, czyli słynnych inwestorów z Kataru. Nawiasem mówiąc, dzisiaj z dystansu widać, że katarski problem miał bardziej charakter PR-owski niż rzeczywisty. Po prostu – odtrąbiono sukces. Ba! Zrobił to sam minister Aleksander Grad, zbyt wcześnie.
Pozostało 90% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.