Banki mocno zwiększają zdolność kredytową klientów

Możliwości zakupowe klientów rosną z tygodnia na tydzień. Banki dalej liberalizują sposoby liczenia zdolności kredytowej. Zmiany są szokujące i spokojnie pozwalają na przeprowadzkę do mieszkania z dodatkowym pokojem. W Alior Banku możliwy do wzięcia kredyt w złotych skoczył o ponad 40 proc. z niecałych 480 tys. zł do 677 tys. zł. W BOŚ kredyt złotowy wzrósł o ponad 90 tys. zł, a w euro o ponad 140 tys. zł. W Pocztowym można pożyczyć w złotych o niemal 100 tys. zł więcej niż w marcu. Bardziej hojny jest też PKO BP, w którym w złotych można pożyczyć o ponad 60 tys. zł więcej niż w marcu. Deklaracje dotyczą 3-osobowej rodziny z dochodami netto 6,5 tys. zł, zainteresowanej kredytem na 30 lat, która pożycza na 80 proc. wartości nieruchomości. Większy gest mają też banki dla poszukujących finansowania na 100 proc. ceny mieszkania. W złotych pożyczą już 567 tys. zł (+3,5 proc.), w euro 477 tys. zł (+8,1 proc.), a we franku 417 tys. zł (+1,5 proc.).

Jednak nie wszystkie banki idą w tym samym kierunku. Getin Noble Bank po zliberalizowaniu zdolności kredytowej w marcu, w kwietniu ją przykręcił, zarówno dla złotego jak i euro. mBank i MultiBank po skoku w górę w marcu, teraz przycięły maksymalną zdolność kredytową dla zainteresowanych frankiem. PKO BP więcej da szukającym kredytu złotowego, ale zabrał 60 tys. zł chętnym na euro. Z kolei DB PBC bardziej podwyższył kwotę dla euro niż dla złotego. Widać, że banki zaczynają coraz bardziej różnicować swoją politykę kredytową w zależności od waluty.

Bardzo silnie spadły natomiast możliwości klientów Banku Polskiej Spółdzielczości, pożyczającego tylko w złotych. BPS, do niedawna lider pod względem maksymalnych kwot, jakie jest gotowy pożyczyć, tym razem zmniejszył limit z 726 tys. zł do 569 tys. zł. Na cięcia zdecydował się również Allianz Bank. Maksymalne zdolności w złotych, bo tylko w tej walucie pożycza, zmniejszył o ok. 7 proc.

Najwięcej w złotych można pożyczyć w Pocztowym, BOŚ i Millennium

Na koniec kwietnia na 23 banki nadal w siedmiu nasza modelowa rodzina mogła uzyskać ponad 600 tys. zł kredytu. Top otwiera Bank Pocztowy z kwotą 704 tys. zł, za nim jest BOŚ z 695 tys. zł, Millennium z 689,5 tys. zł, Alior Bank z 677,5 tys. zł, Kredyt Bank z 629,3 tys. zł, Pekao z 629 tys. zł i Raiffeisen z 625 tys. zł. Jeśli chodzi o euro na 80 proc. wartości nieruchomości przy 6,5 tys. zł dochodu, prym wiedzie BOŚ – 647 tys. zł. Drugi jest Kredyt Bank z kwotą ponad 581 tys. zł. Bank ten podwyższył niedawno relację kredytu w euro do wartości nieruchomości i po bardzo długiej przerwie znów ma ofertę walutową dla klientów z niedużym wkładem własnym. Trzecia pozycja przypadła w udziale Alior Bankowi, który mocno podciągnął w górę maksymalną zdolność kredytową we wszystkich walutach. Dalej jest Nordea, a piąty BPH, który dla odmiany w złotych pożyczy najmniej na rynku.

Halina Kochalska (Analityk Gold Finance)

Marcin Gołębiowski (redNet Consulting)