Tylko kwartał został władzom województwa mazowieckiego na udowodnienie, że potrafią wydawać fundusze unijne. Jeśli im się to nie uda, resort rozwoju odbierze regionowi część pieniędzy z Unii Europejskiej.
– Jest dobrze – głośno cieszyła się wczoraj Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego. Kierowany przez nią resort podsumował, jak Polska poradziła sobie z funduszami unijnymi w pierwszym kwartale tego roku. Okazuje się, że wydaliśmy o 0,5 mld złotych więcej, niż zakładał rządowy plan.
Cieniem na tym wyniku kładzie się jednak sytuacja na Mazowszu. Bo region nie radzi sobie z wydawaniem unijnych dotacji. Dlatego grozi mu utrata części z ponad 1,8 mld euro środków unijnych, które dostał na lata 2007 – 2013.