Za kilka dni, z kilkumiesięcznym poślizgiem, Ministerstwo Gospodarki przedstawi propozycje lokalizacji pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Od samorządów i firm energetycznych wpłynęło aż 28 zgłoszeń, dlatego resort uznał, że przygotuje ranking proponowanych miejsc. Każde sprawdzane jest według 17 grup kryteriów, najważniejsze z nich dotyczą dostępu do wody (reaktory wymagają chłodzenia), infrastruktury transportowej i wreszcie możliwości odprowadzania wyprodukowanej energii.

Bez prądu

Aż połowa zgłoszeń to miejsca w woj. zachodniopomorskim, pomorskim i kujawsko-pomorskim. Wszystko wskazuje na to, że elektrownia powstanie właśnie w północnej Polsce, bo tam elektrowni w ogóle brakuje.

– Z punktu widzenia potrzeb całego systemu elektroenergetycznego wskazane byłoby, żeby elektrownia atomowa powstała na północ od linii Warszawa–Poznań, bo w tamtej części Polski po prostu brakuje źródeł wytwórczych – mówi Hanna Trojanowska, pełnomocnik rządu do spraw energetyki jądrowej, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki.

Gdy na początku roku doszło do awarii elektrowni Dolna Odra, światło w Szczecinie nie zgasło tylko dzięki awaryjnym zakupom prądu ze Szwecji i Niemiec.

– Wytypowane lokalizacje w powiatach gryfińskim, sławieńskim, stargardzkim i goleniowskim spełniają wymagania Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej i nie ustępują atrakcyjnością większości lokalizacji światowych – przekonuje Wojciech Drożdż z Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego.

Atrakcyjna inwestycja

Ostateczna decyzja o wyborze lokalizacji będzie należała do inwestora. Rząd wskazał Polską Grupę Energetyczną, która zapowiedziała budowę dwóch zakładów o mocy po 3 tys. MW każdy. Budowa pierwszej planowanej elektrowni miałaby kosztować w sumie około 9 mld euro (na początek 1600 MW za około 4,8 mld euro). PGE powołała spółkę EJ1, która ma się zająć inwestycją, i podpisała z Electricite de France memorandum o współpracy.

– Wkrótce podpiszemy podobne porozumienia z co najmniej dwoma kolejnymi firmami – zapowiada Sylwia Filimon z PGE.

Ale PGE to niejedyny chętny. Do rankingu lokalizacji zgłosiła się należąca do Enei elektrownia Kozienice. To samo zrobiła elektrownia Pątnów z ZE PAK. Energetyką jądrową zaczyna się interesować Energa. Energetycy szukają sposobu, jak wytwarzać prąd i nie ponosić kosztów emisji gazów cieplarnianych.

Zobacz pełną treść: Do Ministerstwa Gospodarki wpłynęło 28 propozycji lokalizacji elektrowni atomowej w Polsce