"Różnica jest niewielka, fundamentalnie nie ma znaczenia"

Według niego obecna prognoza dotycząca PKB jest realistyczna i bliska konsensusu rynkowego na poziomie 2,5 proc. W przypadku inflacji jest nieco bardziej optymistyczna od konsensusu na poziomie 2,4 proc. Zdaniem Wyżnikiewicza jeżeli zostanie zrealizowany scenariusz opisany przez Komisję, to tegoroczny deficyt budżetowy mógłby być niższy od kilku do kilkunastu miliardów złotych od dopuszczonego w ustawie budżetowej (52,2 mld zł - PAP).

Główny ekonomista BRE Banku Ryszard Petru zwrócił uwagę, że obecne prognozy dotyczące polskiej gospodarki są po raz pierwszy od wybuchu kryzysu podobne do oczekiwań krajowych analityków. Ekonomista spodziewa się jednak nieco wyższych wskaźników - 3 proc. wzrostu PKB i 2,5 proc. inflacji. "Różnica jest niewielka, fundamentalnie nie ma znaczenia" - ocenił.

Według niego, tegoroczne dochody budżetu, uwzględniające wyższą inflację, wyższy wzrost PKB i wpłatę zysku z NBP powinny być wyższe o ok. 20 mld zł. Przy usztywnionych wydatkach będzie to oznaczać, że deficyt będzie niższy od określonego w "konserwatywnym" budżecie. "Trzeba pamiętać, że budżet to plan, a jeżeli sytuacja jest lepsza niż plan, to mamy wyższe wpływy" - dodał Petru.