Samorządy skarżą się, że inwestorzy ograniczają niekiedy proces uzgadniania inwestycji z lokalnymi uwarunkowaniami środowiskowymi do minimum. Jakie uprawnienia wobec inwestorów mają lokalne władze?

Prawo nakłada na samorządy jasno określone obowiązki. Chodzi o uzgodnienie dokumentów planistycznych, decyzji środowiskowych i prowadzenie konsultacji społecznych. Nie znam inwestycji, w której udział społeczny nie byłby zapewniony. Jego brak jest groźny dla samego inwestora. Może stanowić argument do podważenia procedur administracyjnych niezbędnych do uzgodnienia realizacji inwestycji, w tym np. uzyskania pozwolenia na budowę.

Przepisy precyzyjnie określają formy i terminy powiadomień społeczeństwa o przygotowywanej inwestycji. Nakładają na samorząd obowiązek udostępnienia określonych dokumentów do publicznego wglądu. Należy pamiętać, że inwestor, który na danym terenie ma być obecny przez najbliższe 20–25 lat, powinien być żywotnie zainteresowany ułożeniem dobrych stosunków z lokalną społecznością. Musi być gotowy do wyjaśnienia wszelkich wątpliwości i obaw związanych z oddziaływaniem turbin na środowisko i zdrowie ludzi.

Jaką rolę może odgrywać w procesie inwestycyjnym lokalna społeczność?

Może być partnerem, sojusznikiem, a nawet uczestnikiem inwestycji, o ile nie neguje jej i jest otwarta na racjonalne argumenty. Postulaty miejscowej ludności mogą wpływać na ostateczny kształt inwestycji, np. rozstawienie turbin czy ich liczbę. Często udaje się osiągnąć synergię potrzeb mieszkańców i inwestora, np. w zakresie budowy lokalnych dróg czy rozbudowy infrastruktury energetycznej. Inwestycja generuje wpływy do budżetu gminy, które pomagają gminie realizować jej zadania własne i poprawiać życia mieszkańców.

Co wynika z doświadczenia inwestorów – czy lekceważenie wymogów ochrony środowiska i opinii lokalnej społeczności może doprowadzić do zatrzymania inwestycji?

Lekceważenie udziału społeczeństwa i przepisów o ochronie środowiska to ryzykowna gra, która może doprowadzić nie tylko do opóźnień w realizacji inwestycji i znacznego wzrostu kosztów, lecz także do jej zastopowania. Nie oznacza to, że inwestor jest zakładnikiem żądań lokalnej społeczności i spełni każdą jej zachciankę. Wszystkich obowiązują normy wyznaczone przez przepisy prawa.