W najbliższych trzech latach w Polsce przybędzie od 2,1 mln do 2,6 mln nowych użytkowników szybkiego internetu. Z tego ponad milion będzie korzystać z mobilnego, szerokopasmowego dostępu do sieci.

Szybki wzrost zainteresowania tego rodzaju usługami to efekt agresywnej polityki cenowej narzuconej przed rokiem przez P4, operatora sieci Play. Według Urzędu Komunikacji Elektronicznej, to także efekt mody wśród młodych ludzi, która narasta wraz ze zwiększającą się w naszych domach liczbą laptopów. Według IDC Polska, w II kwartale 2009 roku kupiliśmy ponad 300 tys. przenośnych komputerów.

UKE szacuje, że w 2012 r. 20 proc. użytkowników szybkiego internetu w Polsce korzystać będzie tylko z dostępu mobilnego. Jak wynika z raportu urzędu, jest on coraz częściej postrzegany równorzędnie ze stacjonarnym, przy czym zapewnia dodatkową funkcjonalność – możliwość korzystania w dowolnym miejscu.

Ostatnio sieci komórkowe nastawione są na obniżanie kosztów. Niemal standardem jest promocyjna obniżka ceny nawet na pięć miesięcy (Orange Free) lub rezygnacja z abonamentu do trzech miesięcy (P4, Polkomtel). Polkomtel w najnowszej promocji zdecydował się zwiększyć miesięczny limit transferu danych o 100 proc. W efekcie klienci płacący najwyższy abonament (160 zł) w miesiącu mogą przesłać aż 26 GB danych, czyli 37 filmów DVD.

Z analizy DGP wynika, że najciekawszą cenowo ofertę we wszystkich kategoriach ma Play. Wadą tej sieci jest jednak ograniczony zasięg (prawie 470 miejscowości) oraz niski limit prędkości łącza (do 1 Mb/s).

Użytkownik, który niezbyt często ściąga pliki multimedialne, w miesiącu przesyła 5–6 GB danych, a ci, którzy ograniczają się przede wszystkim do poczty elektronicznej, komunikatorów tekstowych i przeglądania stron WWW, zazwyczaj nie przesyłają więcej niż 2–3 GB miesięcznie.