Hyundai razem z innymi producentami samochodów, którzy są zaangażowani w działania na rzecz ekologicznych technologii – General Motors, Ford, Honda i Nissan, przekonuje rządy i organizacje do rozwoju infrastruktury, która pozwala na użycie wodoru jako paliwa. Jest to kolejna inicjatywa związana z redukcją emisji dwutlenku węgla (CO2).

Potrzebna infrastruktura

– Rządy na całym świecie, w tym nasz własny, od jakiegoś czasu naciskają na przemysł motoryzacyjny, aby ten wytwarzał pojazdy przyjazne środowisku w coraz większej ilości. Jednak wciąż pozostaje kwestia zapewnienia odpowiedniej infrastruktury, aby to wszystko mogło funkcjonować, jak należy – powiedział Philip Eustace, Executive Director z Hyundai New Zealand.

Producenci twierdzą, że sieć infrastruktury wodorowej, która zapewniałaby wystarczającą dostępność, powinna zostać wprowadzona do 2015 roku.

Poprzez apel do rządów Hyundai chce sobie również zagwarantować udane wdrożenie nowego programu FCEV (wykorzystanie ogniw paliwowych w pojazdach elektrycznych), który jest częścią strategii firmy – Blue Drive.

Do 2012 roku Hyundai rozpocznie bowiem produkcję limitowanej serii samochodów w ramach programu FCEV.

Wołanie o rządową pomoc

Inni producenci samochodów także testują nowe rozwiązania.

– Generalnie emisja CO2 w samochodach hybrydowych jest niższa o około 20–30 proc. niż w standardowych – tłumaczy Maciej Kilim z Toyota Motor Poland.

Z drugiej jednak strony cena takich ekosamochodów jest wyższa.

Jak więc przekonać klientów do kupowania samochodów, które są mniej szkodliwe dla środowiska?

– Wiele zależy od stanowiska rządów. Na przykład w Holandii samochody hybrydowe mogą być tańsze ze względu na ulgi podatkowe, co niewątpliwie ma znaczenie dla kupujących – tłumaczy Maciej Kilim.