Rozmawiamy z ROBERTEM SOSZYŃSKIM, prezesem PERN Przyjaźń - Jeśli Rosjanie zdecydują o wstrzymaniu dostaw do Polski Rurociągiem Przyjaźń, będziemy musieli przyjmować ropę wyłącznie z morza. A to kosztowne i niełatwe pod względem logistycznym.
● Kilkanaście dni temu Rosja oficjalnie przystąpiła do budowy ropociągu BTS-2 omijającego Polskę. Jego uruchomienie może doprowadzić do zakończenia pracy Rurociągu Przyjaźń, którym dostarczana do rodzimych rafinerii jest większość niezbędnego im surowca. Czy to realne zagrożenie?
– Nie ulega wątpliwości, że jeśli Rosjanie zbudują BTS-2, na pewno będą go wykorzystywać. Gra toczy się o to, żeby, niezależnie od tego, że będą przesyłali ropę swoimi portami, realizowali także dostawy do Polski i Niemiec Rurociągiem Przyjaźń. Uważam, że na to są duże szanse. Utrzymanie dotychczasowych szlaków przesyłowych wymagać będzie jednak od nas umiejętnej polityki i gry biznesowej. Czarny scenariusz jest mimo wszystko mało prawdopodobny.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.