KE przedstawiła w środę wykonanie ubiegłorocznego budżetu. Wydatki ostatecznie były mniejsze od wpłat do unijnej kasy o około 1,5 proc. budżetu. To oznacza, że nie wydano 1,79 mld euro z budżetu wynoszącego w 2008 roku 115,771 mld euro. Zdaniem KE, to bardzo niewiele w porównaniu z ubiegłymi latami.

Jak zapowiedziała komisarz ds. budżetu Dalia Grybauskaite, te niewydane środki zostaną zwrócone krajom członkowskim. Zapłacą one mniejsze składki w tym roku. Pokreśliła, że w trudnych czasach "oszczędne w wydatkach zarządzenie budżetu" jest bardzo ważne.

"Liczy się każde wydane z budżetu UE euro, a bardzo niska nadwyżka budżetu 2008 świadczy o tym, że pieniądz nie leży odłogiem" - powiedziała Grybauskaite.

Polsce KE zwróci 52,4 mln euro.

Największe zwroty dotyczą oczywiście największych płatników do budżetu UE, jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania. Dla przykładu Niemcy dostaną z powrotem 356,7 mln euro, Francja 280 mln, a Wielka Brytania - 270 mln euro.