Na uruchomienie małej agencji pocztowej wystarczy kilka tysięcy złotych. W duży, miejski oddział, uruchomiony we franczyzie, trzeba już zainwestować znacznie więcej.
Do niedawna rynek pocztowy zarezerwowany był dla monopolisty - państwowej Poczty Polskiej (PP). Od kilku lat o klienta - coraz skuteczniej - zaczynają rywalizować prywatne firmy. Nic dziwnego - wartość usług pocztowych w Polsce szacuje się na 7 mld zł. Aby rozpocząć samodzielnie działalność w tej branży, trzeba mieć jednak wielomilionowy kapitał. Tańszym rozwiązaniem jest podjęcie współpracy z jednym z funkcjonujących już na rynku operatorów. Do uruchomienia takiej franczyzowej placówki potrzeba ponad 20 tys. zł.
Poczta Polska straci klientów
Polski rynek usług pocztowych jest rynkiem regulowanym - z uprzywilejowaną pozycją PP. Ustawa - Prawo pocztowe wprowadziła instytucję tzw. obszaru zastrzeżonego, polegającą na wyłączności operatora publicznego do wykonywania niektórych usług pocztowych. Chodzi o monopol poczty narodowej w obrocie przesyłkami do 50 gramów. Rynek cięższych przesyłek otwarty jest już na konkurencję. Pełna liberalizacja rynku w naszym kraju nastąpi w 2013 roku. Dla prywatnych firm jest to więc rynek bardzo perspektywiczny. Jak usłyszeliśmy w Stowarzyszeniu Tanie Listy, uwolnienie tego rynku sprawi, że pojawią się kolejni komercyjni konkurenci.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.