Autopromocja

Nowe elektrownie nie dzięki giełdzie, lecz podwyżkom cen

Mirosław Bieliński, prezes zarządu Energi
Mirosław Bieliński, prezes zarządu EnergiDGP
24 lipca 2008

Polska Grupa Energetyczna może zadebiutować na giełdzie wcześniej niż Enea. Wpływy z publicznych emisji akcji nie będą decydujące dla inwestycji w energetyce. Głównym źródłem finansowania rozwoju elektrowni będzie wzrost cen prądu.

Jak dowiedziała się Gazeta Prawna, może dojść do zmiany harmonogramu debiutów spółek energetycznych kontrolowanych przez Skarb Państwa. Według naszych informacji doradca prywatyzacyjny Polskiej Grupy Energetycznej rekomenduje Ministerstwu Skarbu zmianę kolejności wprowadzania spółek na giełdę - najpierw miałaby zadebiutować Polska Grupa Energetyczna (PGE), a dopiero później Enea.

Porażka Enei

- Przygotowania do oferty PGE idą zgodnie z pierwotnym harmonogramem. Decyzja należy jednak do właściciela. Będzie musiał uwzględnić m.in. sytuację na rynku, stan przygotowań obu transakcji i terminy innych planowanych ofert prywatyzacyjnych. Rozmawialiśmy o tym z przedstawicielami resortu skarbu - przyznaje Karol Półtorak, dyrektor w firmie UniCredit CAIB, która jest doradcą prywatyzacyjnym PGE.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.