Nawet pięć lat trzeba czekać na wszczepienie endoprotez biodra lub kolana. Wynika to ze zbyt małych środków przeznaczanych na te zabiegi. To powoduje, że pacjenci w związku ze zbyt późno przeprowadzonym zabiegiem nie wracają do aktywności zawodowej.
• Minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała, że zostaną zniesione limity na wszczepienie endoprotez m.in. stawu biodrowego i kolanowego. Co to może oznaczać dla pacjentów?
- Obecnie formalnie także nie ma limitów na wykonywanie tego typu zabiegów. To, co limituje szpitale, to posiadane przez nie środki pieniężne. Szpitale bowiem kontraktują pewną liczbę zabiegów za określoną kwotę. Tak też jest na oddziale ortopedii danego szpitala. Jednak choć ma on zakontraktowaną pewną sumę, m.in. na endoprotezoplastykę, to w praktyce wygląda to tak, że w związku z tym, że jest to także oddział urazowy (na którym jest zazwyczaj wielu, przyjmowanych w pierwszej kolejności pacjentów urazowych), to większość pieniędzy jest przeznaczana właśnie na tzw. urazówkę. To oznacza, że mniej pieniędzy dla danego szpitala zostaje na wykonanie zabiegów endoprotezoplastyki. Gdyby weszły w życie zapowiedzi minister zdrowia, to oznaczałoby to, że musi być zarezerwowana na endoprotezoplastykę bliżej nieokreślona, choć na pewno duża pula pieniędzy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.