Wolny rynek handlu prądem w Polsce wciąż nie działa. Wszyscy producenci powinni być zmuszeni do sprzedaży 50-80 proc. produkcji przez giełdę. Dopiero wtedy możliwe byłoby ustalenie prawdziwej ceny rynkowej.
• Popyt na energię rośnie, mocy brakuje, a sprzedawcy nawet nie udają, że konkurują o gospodarstwa domowe. Dlaczego tak jest?
- To prawda, że rynek w Polsce jeszcze nie działa, mimo że formalnie każdy klient może wybrać sprzedawcę. Dzieje się tak, bo brak jednolitych zasad umów pomiędzy dystrybutorami i sprzedawcami energii. Mamy umowy z ponad dziesiecioma dystrybutorami, ale są one bardzo różne i aby sprzedać energię na przykład w Szczecinie i Białymstoku, musimy stosować różne procedury. To powoduje, że rosną koszty administracyjne. Handel staje się skomplikowany, drogi, a opłacalność pozyskiwania nowych klientów wątpliwa. W tej sprawie regulator powinien wziąć inicjatywę w swoje ręce i wprowadzić rozwiązania standardowe, a uchylający się od nich powinni ponosić konsekwencje określone przez regulatora.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.