Od wzrostu kosztów ogrzewania najłatwiej uniezależnić się, używając więcej niż jednego paliwa. Najtańsze jest ogrzewanie węglem i peletami, a inwestycja w takie piece może zwrócić się po czterech sezonach grzewczych.
Aż 70 proc. energii zużywanej przez gospodarstwo domowe to energia na ogrzewanie. Z punktu widzenia kosztów utrzymania domu cena ogrzewania to sprawa zasadnicza. Dlatego budując lub modernizując latem dom, trzeba zdecydować, czym będzie ogrzewany.
Nie licząc drewna i zwykłego węgla, zwykle uciążliwych w użyciu, najtańszym paliwem pozostaje węgiel kwalifikowany, czyli o obniżonej emisyjności pyłów. Niewiele ustępują mu pelety, czyli prasowane pod ciśnieniem produkty z biomasy, na przykład z wiórów drewnianych. Dobrej jakości piec umożliwiający zamienne spalanie pelet i węgla to koszt około 8,8 tys. zł. Przy przejściu z opalania gazem na węgiel taka inwestycja zwróciłaby się po około czterech sezonach, a z gazu na pelety po około pięciu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.