Po niewielkim spadku dynamiki w marcu (15,7 proc.) sprzedaż wzrosła w kwietniu o 17,6 proc. r/r.

- Dane były nieco niższe od oczekiwań, ale trudno też powiedzieć, że dynamika na poziomie 17,6 proc. jest słaba - mówi Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Dodaje, że jeśli nie od razu, to w ciągu krótkiego czasu konsumpcja stanie się głównym motorem wzrostu PKB.

Polacy coraz więcej kupują głównie dzięki coraz lepszej sytuacji na rynku pracy. Stopa bezrobocia w kwietniu wyniosła 10,5 proc. wobec 11,1 proc. w marcu. GUS podał, że zatrudnienie w I kwartale wzrosło w przemyśle o 11 proc. (r/r), a w usługach o 3,3 proc. (r/r). Jednocześnie rosną wynagrodzenia - w tempie ok. 10 proc. w ujęciu rocznym.

- Nie jest to jednak obraz tak sielankowy, bo rosną szybko jednostkowe koszty pracy. Albo te koszty zostaną przerzucone na ceny dla konsumentów, albo przedsiębiorcy będą musieli się liczyć z niższymi zyskami - mówi Maciej Reluga.

Dlatego RPP podnosiła stopy procentowe trzy razy z rzędu i nie można wykluczyć kolejnych podwyżek. W strukturze danych o sprzedaży zwraca uwagę silna dynamika w dwóch kategoriach: meble oraz RTV i AGD, która od kilku miesięcy rośnie w tempie przekraczającym 20 proc. (r/r).

- To typowy objaw bogacenia się społeczeństwa - mówi główny ekonomista BZ WBK.

Dane te znajdują też odzwierciedlenie w informacjach GUS na temat gospodarstw domowych w 2007 roku. Rośnie odsetek gospodarstw domowych posiadających komputer osobisty (50,1 proc. wobec 43,7 proc. w 2006 roku), w tym z dostępem do internetu - ponad 36 proc. (wzrost o 30 proc. r/r). Rośnie także udział gospodarstw domowych posiadających odtwarzacze DVD i MP3. Ze sprzętu AGD najwyższą dynamikę wzrostu zanotowano w przypadku zmywarek i kuchenek mikrofalowych.