Banki zraziły się do kredytów odnawialnych w latach 90.

- Wówczas brak wyspecjalizowanych narzędzi nie pozwalał na dobrą ocenę klienta i w efekcie limit przekraczał możliwości osoby, która chciała się zadłużyć - mówi Łukasz Molenda z BZ WBK.

- Banki o wiele silniej promują karty kredytowe, bo po prostu więcej na nich zarabiają. Zdecydowanie słabiej promowany jest kredyt odnawialny - dlatego spora część klientów korzysta z silnie promowanych kart kredytowych, które dodatkowo często są objęte promocjami, rabatami, programami lojalnościowymi - mówi Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance.

Na karcie kredytowej bank zarabia podwójnie - oprócz kosztów kredytu uzyskuje przychód z tytułu transakcji płatniczych.

Obecnie jednak, biorąc pod uwagę podstawową cechę zadłużania się, czyli oprocentowanie, oferta kredytów odnawialnych jest dość atrakcyjna.

- Oprocentowanie typowego kredytu odnawialnego jest niższe o kilka puntków procentowych od kredytu w karcie kredytowej, choć w niektórych przypadkach różnica może przekraczać 10 proc. - dodaje Mateusz Ostrowski.

Na rynku można znaleźć kredyty oprocentowane już na 13-14 proc., podczas gdy oprocentowanie kart kredytowych rzadko spada poniżej 20 proc.

Oczywiście duża część klientów (być może nawet 30-40 proc.) nie korzysta z kredytu na karcie i spłaca ją w terminie, ponosząc praktycznie koszty jej utrzymania.

- Wtedy najlepszym rozwiązaniem jest karta kredytowa - ocenia Mateusz Ostrowski.

Wiele więc zależy od tego, czy potraktujemy kartę jako płatniczą, czy jako sposób na zadłużanie się.

- Karta kredytowa zachęca do korzystania z kredytu i nawet po jakimś czasie osoby, które tego nie planowały, zaczynają to robić - przypomina jednak Paweł Majtkowski z Expandera.

W przypadku kredytu odnawialnego nie trzeba pamiętać także o spłatach, bo każde zasilenie konta pomniejsza kwotę naszego zadłużenia. Wreszcie, rozważając obie oferty, trzeba określić, w jakich warunkach wykorzystywać będziemy zadłużenie.

- Za pomocą karty kredytowej bardzo nieopłacalne jest pobieranie pieniędzy z bankomatu - jeżeli chcemy mieć dostęp do gotówki, a nie płacić kartą, warto zastanowić się nad zadłużeniem w koncie - mówi Mateusz Ostrowski.