Budownictwo w Polsce zużywa aż 35-40 proc. wytwarzanej w kraju energii, transport 21 proc., a przemysł tylko 7 proc. Jak zmniejszyć energochłonność budownictwa kubaturowego przy wykorzystaniu m.in. funduszy unijnych (387 mln euro) - zastanawiali się posłowie i eksperci na wtorkowym posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury.

Olgierd Dziekoński, wiceminister infrastruktury, zapowiedział, że w ramach wdrażania Dyrektywy Europejskiej 2002/91/WE, z końcem maja, wejdzie w życie rozporządzenie o świadectwach energetycznych budynków oraz warunkach technicznych, jakim powinien odpowiadać budynek (współczynnik przenikania ciepła ścian zewnętrznych na poziomie 0,3). Przepisy te, przy sporządzaniu projektu budowlanego, wprowadzają również obowiązek analizy wykorzystania alternatywnych źródeł energii dla budynków o powierzchni użytkowej powyżej 1000 mkw.

- Działania legislacyjne pozwalają na sprawne kontynuowanie rozwoju systemu wspierania termomodernizacji, chociaż są obawy o niewystarczającą w stosunku do potrzeb inwestorów wielkość środków premiowego Funduszu Termomodernizacyjnego, - przyznał minister.

Między innymi z tych powodów Stanisław Gawłowski, wiceminister ochrony środowiska, zaproponował wykorzystanie środków zgromadzonych na Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a pochodzących z opłat zakładów energetycznych, w kwocie 405 mln zł. Mogą też być one użyte do budowy kolektorów słonecznych, elektrowni wiatrowych i wodnych oraz wykorzystania źródeł geotermicznych.

Wiceprzewodniczący Komisji Krzysztof Tchórzewski (PiS) przyznał, że akcja ocieplania budynków napotyka liczne przeszkody.

- Najmniej zgłasza się właścicieli domów indywidualnych, których przerażają korowody biurokracji związane z 25-proc. umorzeniem kosztów. Dodał, że coraz droższe staje się ocieplanie budynków, tylko w 2008 r. cena styropianu wzrosłą o 37 proc., z 75-85 zł do 120-130 zł za 1 mkw.

- Mamy w kraju potężną zmowę cenową i powinien zająć się tym UOKiK - podsumował poseł Tchórzewski.