"Widzimy, jak dużym zainteresowaniem cieszy się program 'Mój Prąd'. Ponad 140 tys. Polaków złożyło już wnioski, czyli z puli 1 mld zł wyczerpaliśmy już ponad 650 mln zł" - powiedział Kurtyka podczas spotkania z mediami w czasie Forum Ekonomicznego 2020 w Karpaczu.

Dodał, że trwają prace nad tym, w którą stronę program powinien się rozwijać.

"Mamy świadomość tego, że jednym z sukcesów programu jest łatwość wykorzystania, prostota dla użytkownika i nie chcielibyśmy jej utracić, a jednocześnie widzimy wygrywające trio w nowych domach: panel fotowoltaiczny, pompa ciepła i ładowarka. Dobrze się uzupełniają i stanowią nadzieję na rozwój nowych gałęzi przemysłowych" - dodał minister.

"Myślimy o tym, by 'Mój Prąd' był programem wzbogaconym przez możliwość zainstalowania ładowarki do samochodu elektrycznego" - wskazał także.

Ministerstwo pracuje już nad tą zmianą, która byłaby wprowadzona w drodze rozporządzenia ministra klimatu, które jest w końcowej fazie prac legislacyjnych.

Kurtyka nie sprecyzował, czy zmiana będzie oznaczała zwiększenie budżetu programu.

Ogłoszony w lipcu 2019 r. program "Mój Prąd" ma kosztować budżet 1 mld zł, a dzięki niemu ma zostać przyłączonych 200 tys. nowych instalacji fotowoltaicznych. Prosument może otrzymać dotację w wysokości 5 tys. zł na jedną instalację, ale nie więcej niż 50% poniesionych kosztów.