PKN Orlen po tym jak kupił Energę, planuje kolejne akwizycje. To już nie tylko Lotos, ale także PGNiG, którego rynkowa wycena znacznie przewyższa wartość Orlenu.

Rząd tłumaczy, że te akwizycje to budowa championa narodowego o europejskiej skali działania.

- Jeżeli to ma być ekspansja na Europę, to można sobie zadać pytanie dlaczego Orlen nie prowadzi dużych akwizycji poza granicami naszego kraju – mówi w rozmowie z MarketNews24 Bartłomiej Derski, ekspert WysokieNapieice.pl.

Kto zarobi na tworzeniu championa narodowego

Teraz te akwizycje to kupowanie jednej spółki Skarbu Państwa przez inną należącą również do Skarbu Państwa, a przyczyna może być finansowa, bo finanse z takich transakcji trafiają do budżetu państwa.

- Dziś Orlen kupuje koncerny za kredyt, a więc zadłuża się, ograniczając swoje możliwości inwestowania poza granicami Polski – komentuje ekspert. - Gdyby nie dominował aspekt fiskalny, to łatwo sobie wyobrazić, że zamiast akwizycji doszłoby do łączenia tych spółek. Po takim połączeniu powstałby duży koncern, który miałby gotówkę na prowadzenie międzynarodowych inwestycji.

Orlen prowadził międzynarodową ekspansję na dużą skalę, ale przed ponad dekadą. W 2006 r. kupił rafinerię w Możejkach na Litwie, a kilka lat wcześniej Unipetrol w Czechach.