statystyki

Gospodarka? Nie, dziękuję. No chyba że w drugiej turze [OPINIA]

autor: Bartek Godusławski29.06.2020, 08:22; Aktualizacja: 29.06.2020, 08:23
Bartek Godusławski

Bartek Godusławskiźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

James Carville jako doradca Billa Clintona walnie przyczynił się do jego prezydenckiego zwycięstwa w 1992 r. To on ukuł hasło „Gospodarka, głupcze”, które stało się dla ówczesnego demokratycznego kandydata przepustką do Białego Domu.

W Stanach Zjednoczonych kondycja gospodarki, budżetów domowych czy tworzenie miejsc pracy są najważniejsze dla każdego kandydata. W Polsce tematy te są jedynie tłem. Przynajmniej dla polityków, którzy mają realne szanse w wyścigu.

Oczywiście można powiedzieć, że moc sprawcza prezydenta i jego umocowanie w ustroju USA są inne niż w Polsce. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby i u nas głowa państwa, korzystając z inicjatywy ustawodawczej, mogła przekonać większość parlamentarną do swoich pomysłów. Przed I turą nikt jednak nie zaprząta sobie tym szczególnie głowy. Jeśli jednak dojdzie do II tury, gospodarka może być w centrum uwagi. Szczególnie jeśli ci, którzy odpadną, będą warunkowali swoje poparcie spełnieniem obietnic wyborczych istotnych dla ich elektoratu.


Pozostało 89% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane