Burza wokół ustawy sądowej przykrywa inicjatywy rządu realizujące obietnice z kampanii wyborczej.
W tej chwili dla rządu głównym problemem wizerunkowym jest ustawa sądowa, ona przysłania wszelkie inne działania. Projekt ma poparcie premiera, był przygotowany we współpracy z resortem sprawiedliwości i jest postrzegany jako konieczny, ale widać także jego skutki polityczne. PiS przestraszył się, że sędziowie będą podważali tych wskazanych przez nową KRS. Liczył się także z tym, że w skrajnym przypadku doprowadzi to do wykluczenia z wyborów I prezesa Sądu Najwyższego sędziów powołanych po zmianie ustawy o SN.
– To by się wydarzyło tuż przed wyborami prezydenckimi, nie mogliśmy sobie na to pozwolić – mówi nam członek rządu. PiS rozważa jednak korektę niektórych przepisów. – Może przepisy zakazujące krytyki władzy nie są najszczęśliwiej sformułowane, tu mogą być zmiany – przyznaje polityk PiS. To nie oznacza jednak generalnego łagodzenia kursu. Przeciwnie, jak podał wczoraj portal Wpolityce.pl, prokurator krajowy Bogdan Święczkowski wydał prokuratorom polecenie, żeby reagowali na wszelkie próby podważania konstytucyjnych organów i instytucji w kontekście działania sędziów.