statystyki

Quo vadis, Caritas? [OPINIA]

autor: Paulina Nowosielska, Anita Sobczak07.10.2019, 08:50; Aktualizacja: 07.10.2019, 08:56
Caritas

Caritasźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Agnieszka SadowskaAG

Sto tysięcy – tyle osób w Polsce jest zaangażowanych w działania Caritasu. Organizacja ma markę, wiarygodność. Największa instytucja charytatywna w Polsce powinna być jak żona Cezara. Czy jest?

Organizacja funkcjonuje w Polsce na zasadzie konfederacji. Działa ponad 40 Caritasów diecezjalnych, które powołują biskupi oraz Caritas Polska, którego kierownictwo namaszcza Konferencja Episkopatu Polski. CP nie sprawuje nadzoru nad Caritasami diecezjalnymi, jednak koordynuje akcje ogólnopolskie, reprezentuje polski Kościół w międzynarodowych strukturach Caritasu. Corocznie dysponuje kilkudziesięcioma milionami złotych na pomoc potrzebującym, wspiera również finansowo caritasy diecezjalne. Dlatego z uwagą przyglądamy się temu, co dzieje się w tej instytucji. Kilka dni temu na łamach DGP opisałyśmy niejasne relacje CP z firmą PR-ową i, pozostawiające wiele do życzenia, traktowanie byłych już pracowników. W Caritas Polska trwa kontrola zlecona przez Episkopat. Jej konsekwencje będą papierkiem lakmusowym działań Kościoła. A w CP jest się czemu przyglądać.

Obecny dyrektor – ks. Marcin Iżycki – został powołany na to stanowisko ponad dwa lata temu. Media relacjonujące jego wybór nie kryły zaskoczenia. To był czas, kiedy między rządem a Kościołem trwał wyraźny spór o korytarze humanitarne. Poprzedni szef CP ks. Marian Subocz zabiegał u władz o pomoc w organizowaniu ich dla ofiar konfliktu m.in. w Syrii. Choć miał wsparcie KEP, która pisała w tej sprawie kolejne oficjalne stanowiska, nie udawało mu się przekonać ministrów rządu PiS. I wtedy szefem CP został, mający polityczne znajomości, urzędnik Ministerstwa Finansów. Ksiądz Iżycki był bowiem od 200 7 r . dziekanem Służby Celnej, a także kapelanem izb celnych w Warszawie, Łodzi i Białej Podlaskiej. Urzędowanie w resorcie finansów rozpoczynał na mocy porozumienia podpisanego jeszcze przez rząd Jarosława Kaczyńskiego.

Korytarze humanitarne nigdy nie powstały. Dziś ks. Iżycki mówi jednym głosem z rządem: pomocy ofiarom konfliktów trzeba udzielać na miejscu. I, rzeczywiście, Caritas Polska to robi. Między innymi za sprawą, zainicjowanego jeszcze za ks. Subocza, programu Rodzina Rodzinie. Polega on na objęciu pomocą konkretnych rodzin i jest flagowym działaniem tej instytucji.

Notabene w Caritas Polska trwa właśnie kontrola NIK. Jak nas poinformowano, urzędnicy sprawdzają „realizację zadań administracji publicznej w zakresie udzielania pomocy humanitarnej poza granicami Polski”. Pod lupą jest okres od stycznia 201 7 r . do zakończenia czynności NIK w 201 9 r .

Stosunki Caritas Polska z rządzącymi układają się bardzo dobrze. Do kasy organizacji zaczęły wpływać milionowe datki z ministerstw. Dołożyli się też politycy PiS. Choć głośne wpłaty nagród ministrów rządu Beaty Szydło okazały się dla Caritas niedźwiedzią przysługą. Politycy wpłacili tylko część zadeklarowanej kwoty, do tego spadły wpłaty z 1 proc. – ludzie uznali, że skoro daje władza, to wystarczy.


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane