Ledwie Teresa Czerwińska zdążyła przejść na drugą stronę ul. Świętokrzyskiej i zamienić gmach Ministerstwa Finansów na stanowisko w zarządzie Narodowego Banku Polskiego, a już wiele z jej zapowiedzi z ostatnich tygodni przechodzi do historii. Szczególnie pomysły związane z modyfikacją piątki Kaczyńskiego, czyli pakietu obietnic wyborczych, które prezes PiS ogłosił w lutym.
Po ostatnim posiedzeniu rządu wszystko wskazuje, że kilku ministrów może spać spokojnie, a wydatki na obronność, ochronę zdrowia czy naukę nie padną ofiarą cięć. Jeszcze do niedawna resort finansów nie widział innej drogi jak przesunąć w czasie środki budżetowe, które są indeksowane do PKB. Taki zapis znalazł się w aktualizacji programu konwergencji, czyli planie finansowym państwa, przyjętym przez rząd i wysłanym pod koniec kwietnia do oceny Komisji Europejskiej. Na wtorkowe posiedzenie rządu MF skierowało założenia do budżetu na 2020 r. przygotowane przez poprzednią szefową i znów tym dokumentem podniosło niektórym ministrom ciśnienie.

Czerwińska: Ryzykować można własnymi pieniędzmi a nigdy publicznymi [WYWIAD DGP] >>>>