statystyki

Woś: Wyrzucić Phillipsa [OPINIA]

autor: Rafał Woś24.05.2019, 07:44; Aktualizacja: 24.05.2019, 08:32
Rafał Woś

Rafał Wośźródło: DGP
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

Krzywa Phillipsa się popsuła? A może nigdy nie działała? Tylko była jak niesprawny zegar, którego wskazówki dwa razy na dobę pokazują właściwą godzinę? Takie pytania zaprzątają ostatnio wielu zachodnich ekonomistów.

W 1958 r. Alban W. Phillips opublikował pracę o zależności między poziomami inflacji oraz bezrobocia – w tym celu przeanalizował dane dotyczące gospodarki Wielkiej Brytanii w latach 1861–1957. Zaobserwował, że wysokie jest jedno albo drugie: w czasach wysokiego bezrobocia inflacja jest niska, a gdy ta rośnie, bezrobocie spada. W latach 60. krzywa Phillipsa zainteresowała decydentów szukających uzasadnienia dla dalszego prowadzenia keynesowskiej polityki ekonomicznej. Więc gdy bezrobocie szło do góry, politycy luzowali politykę monetarną i dopuszczali wzrost inflacji, który ten trend korygował.

Wielkim wyzwaniem dla teorii Phillipsa była stagflacja lat 70., gdy – po kryzysie naftowym – w gospodarce USA i wielu państw zachodniej Europy jednocześnie zaczęły rosnąć bezrobocie i inflacja. Na fali tego krachu i trwałego spowolnienia gospodarczego do władzy zaczęli dochodzić neoliberałowie głoszący potrzebę radykalnej zmiany paradygmatu ekonomicznego i odejścia od „skompromitowanego” keynesizmu. Ale co ciekawe, w ekonomii krzywa Phillipsa przetrwała. Tyle że w nowym klimacie wykorzystywano ją do tłumaczenia, że bezrobocie musi pozostać na pewnym poziomie (co oznaczało rezygnację z praktykowanej w okresie powojennym polityki pełnego zatrudnienia). Właśnie po to, żeby chronić interesy posiadaczy kapitału, którzy (jak wiadomo) najbardziej na świecie boją się inflacji.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane