Łukasz Rączkowski z BIG InfoMonitor

Łukasz Rączkowski z BIG InfoMonitor

źródło: Materiały Prasowe

Czy korzystanie z BIG jest potrzebne każdej firmie?

Nie każdej, ale wszystkim, które udzielają odroczonego terminu płatności. Weźmy np. sytuację, w której firma kupuje materiały budowlane z odroczonym terminem płatności, a kiedy przychodzi czas zapłaty, nie płaci. Albo, co jest powszechniejsze, przedsiębiorca ma umowę na usługi abonamentowe, np. na dostęp do internetu, i poważnie spóźnia się z opłaceniem rachunków bądź nie reguluje ich wcale. Wtedy my możemy wkroczyć i zmotywować takiego klienta do płatności.

Zabrzmiało, jakbyście byli firmą windykacyjną….

Rzeczywiście, ale BIG InfoMonitor nie jest firmą windykacyjną, mamy natomiast sposoby, aby zmobilizować opornych płatników.

Czym w takim razie jest Biuro Informacji Gospodarczej?


Opieramy się na trzech filarach, które pomagają klientom uzyskać efekt, jakim są terminowe płatności. Pierwszy i właściwie najważniejszy to zapobieganie zatorom płatniczym poprzez dostarczanie informacji o dłużnikach. Oferujemy możliwość sprawdzenia kontrahenta czyli weryfikowania, czy jest partnerem solidnym i godnym współpracy. Coraz częściej świadome firmy, idąc śladem banków i korporacji, weryfikują swoich klientów – widzimy to po wzroście liczby udostępnianych przez nasze biuro informacji gospodarczych. Działanie to powinno być dla każdego przedsiębiorcy rutyną. Jeśli wszyscy przedsiębiorcy przed wystawieniem faktury z odroczonym terminem płatności weryfikowaliby kontrahentów, a w przypadku znalezienia negatywnych wpisów, odmawiali współpracy, problem zatorów płatniczych zostałby znacznie zredukowany, bo dłużnik czułby nieuchronność negatywnych konsekwencji. Jednak wielu polskich przedsiębiorców, dążąc do nawiązania współpracy, skupia się na realizacji zamówienia i zaniedbuje kwestie dotyczące wiarygodności płatniczej kontrahentów. I potem musi korzystać z drugiego filaru naszej działalności…

Czyli?

Jest to przyjmowanie informacji na temat dłużników. Wystawiamy je później na swoistej tablicy ogłoszeń, jaką jest prowadzony przez nas rejestr dłużników, do którego każdego dnia zaglądają banki, firmy pożyczkowe czy leasingowe, a także coraz więcej przedsiębiorców.

Po trzecie, dajemy też możliwość potwierdzania własnej wiarygodności poprzez Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo. Jest on widoczny dla każdego na stronie internetowej i jest poświadczeniem, że dany podmiot nie figuruje jako dłużnik w żadnym z trzech rejestrów: BIG InfoMonitor, Biura Informacji Kredytowej (BIK) i Bankowym Rejestrze, prowadzonym przez Związek Banków Polskich (ZBP). Klienci firmy z certyfikatem nie muszą tracić czasu na weryfikowanie sprzedawcy, bo od razu wiedzą, że mogą mu zaufać. Co istotne, weryfikacja odbywa się w czasie rzeczywistym.

Jak w praktyce rejestry dłużników pomagają w prowadzeniu biznesu?

Opowiem historię jednej z moich klientek – właścicielki hurtowni kosmetyków, która zaopatrywała dużą, regionalną sieć drogerii. Przez dwa lata współpracy wszystko przebiegało sprawnie, jednak w pewnym momencie drogeryjna sieciówka nie zapłaciła kilku faktur, których łączna wartość wynosiła 160 tys. zł. Mimo telefonów i próśb o zapłatę sieć sklepów uporczywie nie płaciła. Dla właścicielki hurtowni brak takiej kwoty w kasie był ciosem, który mógł skończyć się bankructwem. Przyszedł taki dzień, w którym właścicielka firmy zastanawiała się, czy będzie miała czym zapłacić wynagrodzenia pracownikom, czy będzie zmuszona ogłosić upadłość przedsiębiorstwa. I wtedy, słysząc, z jakim kłopotem zmaga się ta pani, doradziliśmy jej, aby wpisała sieć sklepów do rejestru dłużników. Po miesiącu otrzymaliśmy telefon z informacją, że dług został spłacony. Okazało się, że bank zażądał od sieci sklepów dodatkowych zabezpieczeń dla kredytu z powodu negatywnego wpisu w rejestrze dłużników. I wtedy, chcąc poprawić swój wizerunek w relacji z bankiem – kontrahent zapłacił swoje zobowiązanie wobec hurtowni.

To po kolei – co robić w ramach miękkiej windykacji, żeby odzyskać należność bez konieczności zakładania sprawy w sądzie?

Najbardziej skuteczny schemat działania wygląda tak: na fakturach lub innych dokumentach rozliczeniowych z klientami dodajemy pieczęcie prewencyjne, informujące każdego o współpracy z BIG InfoMonitor. Ich przekaz jest taki: „dłużniku, zapłać w terminie, bo jesteśmy gotowi zaangażować inne instytucje, żeby odzyskać należność, jeśli opóźnisz płatność”.

Kolejnym, silniejszym narzędziem jest wysłanie specjalnego wezwania do zapłaty. Takie pismo z odpowiednią adnotacją ustawową o możliwości i konsekwencjach wpisania podmiotu do rejestru dłużników prowadzonego na mocy ustawy przez nasz BIG można pobrać z systemu lub – jeszcze lepiej – można zlecić wysyłkę nam.

A jak nie zadziała?

Jeśli dłużnik mimo to nie zapłaci, po 30 dniach pojawia się kolejna możliwość – wprowadzenia informacji o długu do rejestru dłużników. Firma, która figuruje na liście dłużników, może nie otrzymać odroczonego terminu płatności, np. nie zawrze umowy abonamentowej z telekomem, może mieć kłopoty z uzyskaniem kredytu, leasingu lub innych form finansowania. To dlatego, że zarówno banki, firmy pożyczkowe, leasingowe, jak i inne podmioty są naszymi klientami i sprawdzają bazy danych BIG InfoMonitor przed podpisaniem umowy z potencjalnym klientem. Wracamy tu do pierwszego filaru naszego działania – czyli weryfikowania wiarygodności finansowej potencjalnego klienta, z czego spora część uczestników życia gospodarczego skwapliwie już korzysta. Obecnie w ciągu każdej godziny same banki i firmy pożyczkowe weryfikują bazę BIG InfoMonitor średnio 1969 razy!

Z tego względu sama groźba dopisania negatywnej informacji do systemu, skutkuje spłatą zaległych należności w 67 proc. przypadków. Czyli stosujemy metody proste i niedrogie w porównaniu np. z tradycyjną windykacją czy procesami sądowymi. Zawsze, zanim wytoczy się ciężkie działa, warto skorzystać z tanich i łagodniejszych sposobów, zwłaszcza kiedy chodzi o niewielkie kwoty…

A co jeśli mimo zastosowania tych metod klient dalej nie płaci?

Oczywiście jest grupa opornych, na których miękkie metody nie zadziałają. Wtedy naszym klientom na preferencyjnych warunkach proponujemy usługi windykacji tradycyjnej. Oferują je współpracujące z nami firmy windykacyjne. Przedsiębiorcy doceniają takie kompleksowe rozwiązanie. Dostosowujemy metody do różnych przypadków.

Partner