Na niektórych stacjach ON jest już droższy od popularnej Pb95. W najbliższym czasie to się nie zmieni, bo krajowa produkcja oleju napędowego na razie nie wzrośnie.
Rosnąca grupa właścicieli samochodów z silnikiem Diesla nie ma powodów do zadowolenia. Od dłuższego czasu ceny oleju napędowego rosną szybciej niż ceny benzyny. Różnica w cenach tych paliw o ponad 1 zł jest już przeszłością. W ostatnich dniach stopniała ona do średnio 8 groszy.
- Biorąc pod uwagę ceny hurtowe, można przypuszczać, że w najbliższym czasie ceny najpopularniejszych paliw pozostaną na bardzo podobnych poziomach - mówi Szymon Araszkiewicz z e-petrol.
Obecnie na niektórych stacjach, np. w Poznaniu, Rzeszowie czy Gdańsku, ceny Pb 95 są takie same jak diesla bądź jedynie o symboliczny grosz wyższe. W Krakowie są stacje, gdzie za litr oleju napędowego trzeba zapłacić nawet 7 groszy więcej niż za litr Pb 95.
Ceny diesla na stacjach rosną, mimo że akcyza na olej napędowy jest o ok. 50 groszy na litrze niższa niż na benzynę. Dwa lata temu zdarzyło się już, że cena oleju napędowego była wyższa od ceny benzyny bezołowiowej, jednak było to głównie efektem okresowego obniżenia akcyzy na benzynę z 1,56 zł/l do 1,31 zł/l. Średnia cen ON sięgała wtedy 3,64 zł za litr, podczas gdy za benzynę Pb 95 płacono 3,51 zł/l.
Teraz sytuacja jest inna. Wysokie ceny oleju napędowego to wynik wzrostu zapotrzebowania na tego rodzaju paliwo, przy jednoczesnym utrzymaniu produkcji. Rocznie do Polski trzeba sprowadzać ok. 2 mln ton oleju napędowego.
- W Europie Zachodniej już od jesieni jest on droższy od benzyny. To wynik m.in. znacznego wzrostu liczby aut napędzanych silnikiem Diesla. Jednocześnie wraz ze spowolnieniem gospodarczym w USA spadło zapotrzebowanie na benzyny - mówi Szymon Araszkiewicz.