W wystąpieniu otwierającym galę redaktor naczelny DGP Krzysztof Jedlak podkreślił wagę rozwoju gospodarczego w całym życiu społecznym. Wyraził również nadzieję dotyczącą zmian zachodzących w polskiej przedsiębiorczości. – Za sto lat, jak sądzę, dogonimy najbogatsze, najlepiej rozwinięte kraje. Zgromadzimy wielkie bogactwa, a innowacyjność i nieprzebrana polska przedsiębiorczość przyniosą fantastyczne owoce, z których my, a właściwie nasze wnuki, będą dumne. Wierzę, że tak się stanie dzięki polskim przedsiębiorcom – mówił redaktor naczelny DGP.

Minister finansów Teresa Czerwińska wskazała na zmiany zachodzące w jej resorcie. Przypomniała o wprowadzeniu Krajowej Administracji Skarbowej, która spaja służby skarbowe i celne, by kompleksowo obsłużyć polski biznes. – Pracujemy nad tym, aby procesy w ramach KAS były jeszcze lepiej scalone i by tym samym zbudować naszą analitykę na jednolitej bazie. Dzięki temu uzyskamy całkowity ogląd podatnika w każdym miejscu w Polsce. Zostanie całościowo i jednolicie obsłużony niezależnie od obszaru prowadzonej działalności – mówiła minister. Wymieniła także wiele innych działań resortu finansów, takich jak szybki zwrot podatku VAT. – W podzielonej płatności – split payment – określiliśmy 25 dni jako termin zwrotu VAT, średnio zwracamy go jednak już w 18 dni – stwierdziła. – Wszędzie, gdzie możemy szybko znieść bariery regulacji, tam staramy się je likwidować. Chcemy, żeby przedsiębiorcy czuli nasze wsparcie – dodała.

W planach Ministerstwa Finansów są nowe regulacje mające na celu sprzyjanie rozwojowi przedsiębiorczości. Taką ma być m.in. redukcja CIT z 15 do 9 proc. dla najmniejszych przedsiębiorców.

Minister Czerwińska zapowiedziała również zmiany w zakresie funkcjonowania rynku kapitałowego. – Pracujemy nad nową strategią, która ma spowodować, że rynek kapitałowy będzie bardziej powszechnym źródłem finansowania dla przedsiębiorców – wyraziła nadzieję.

Z kolei minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz podkreślała, jak wielką rolę w gospodarczej strategii rządu odgrywają małe i średnie firmy, które stanowią znaczną większość polskiego biznesu. – Dbanie o najmniejszych jest naszym priorytetem. Podobnie zresztą jak w wielu innych państwach Unii Europejskiej – stwierdziła. Dodała, że wielką szansą dla polskiej gospodarki jest trwająca właśnie czwarta rewolucja przemysłowa, bazująca na nowoczesnych technologiach. – Dzięki nim spółki są w stanie znacznie podwyższyć swą wartość w relatywnie krótkim okresie. Do realizacji tego celu mamy bezcenny kruszec, czyli zdolnych i ambitnych ludzi – powiedziała minister. Jej zdaniem niezbędna jest do tego również aktywność państwa. – My chcemy nie tylko nie przeszkadzać, ale też realnie wspierać – tłumaczyła szefowa resortu przedsiębiorczości i technologii.

Podczas dyskusji panelowej pod tytułem „Mądre inwestycje wspólnym priorytetem” zaproszeni goście zastanawiali się nad tym, jak pomnażać kapitał i rozszerzać działalność biznesową. Marcin Mrowiec, główny ekonomista banku Pekao, przypomniał, że Polacy mają z tym spory problem.

– Głównym silnikiem naszej gospodarki jest konsumpcja prywatna. Oszczędności sektora prywatnego wciąż są stosunkowo niskie – mówił prelegent. – Deklarowane inwestycje w firmach mikro i małych to mniej niż 100 tys. zł. Coraz częściej jednak przedsiębiorcy pokazują, że chcą inwestować. To dobry prognostyk – twierdził.

Prezes Asseco Adam Góral zaznaczył jednak, że inwestowanie nie powinno odbywać się za wszelką cenę, bo nie wielkość nakładów jest istotna, lecz jakość celu, na jaki są przeznaczone. – Inwestowanie nie jest celem samym w sobie. Gdy przedsiębiorca nie ma pomysłu na inwestowanie, niech pilnuje tego, co ma – apelował biznesmen.

Jego zdaniem polskie przedsiębiorstwa powinny twardo stąpać po ziemi, bo choć wiele wspaniałych pomysłów udało się już zrealizować, to szanse na powtórzenie sukcesu Amazona czy Google’a są raczej niewielkie. – Nie miejmy złudzeń, że ludzie z MIT czy innych wielkich ośrodków akademickich są gorsi od nas. Choć i w Polsce zdarzają się jednostki wybitne – mówił.

Druga dyskusja panelowa miała odpowiedzieć na pytanie, jaką rolę w gospodarce odgrywa rodzimy przemysł. Tomasz Staszelis, dyrektor ds. digitalizacji w Grupie Polpharma, stwierdził, że w branży farmaceutycznej coraz ważniejsza staje się robotyzacja. W większości przypadków brak jednak polskich technologii. Dlatego też polski przemysł powinien znaleźć niszę, taką jak budowanie relacji międzyludzkich przy wykorzystaniu najnowszych rozwiązań. – Facebook, Uber, AliBaba, Airbnb – zarabiają na łączeniu ludzi i dostarczaniu im tego, czego oczekują – stwierdził. – Nowe technologie z branży informatyczno-telekomunikacyjnej wchodzą w różne miejsca. My ich nie wymyślamy na nowo, lecz w inny sposób wykorzystujemy – zauważył Krzysztof Krystowski, wiceprezes Leonardo Helicopters, spółki, do której należy PZL Świdnik.

Problemem znacznej części polskich przedsiębiorców jest jednak nieotrzymywanie na czas środków od swoich kontrahentów.

– Sporo firm w Polsce nie płaci w terminie. W takiej sytuacji każdy mniejszy przedsiębiorca ma natychmiast problem finansowy – mówił Sławomir Grzelczak, prezes zarządu BIG InfoMonitor. – Polscy przedsiębiorcy nie chcą skomplikowanych przepisów dotyczących płatności. Chcieliby, żeby państwo wyszło poza rolę nocnego stróża i wymusiło np. wypłatę odsetek w przypadku zaległości płatniczych – dodał.

Podsumowaniem tegorocznej gali było wręczenie nagród wyróżniającym się na rynku polskim firmom. W kategorii Polska inwestycja otrzymał ją ML System zajmujący się produkcją i dystrybucją paneli fotowoltaicznych. Odbierając nagrodę, prezes Dawid Cycoń wyraził nadzieję na budowę w Polsce odpowiednika fińskiej Nokii. – Finlandia wykreowała taką markę, my też możemy – powiedział. Laureatem w kategorii Polska technologia została firma Fibaro z Poznania z branży smart home, w której imieniu statuetkę przyjął dyrektor Mikołaj Pertek. Nagrodę Polska marka otrzymała firma CCC, nagrodę odebrał wiceprezes firmy Marcin Czyczerski.