W trakcie negocjacji zakupu systemu Himars Polska zaproponowała, by w ramach „rozwiązania pomostowego” przybył do nas batalion wyposażony w taki sprzęt. To będzie tematem m.in. wrześniowych rozmów Duda – Trump
Ta artyleria dalekiego zasięgu może razić cele odległe nawet o 300 km. Amerykanie użyli jej m.in. przeciwko rosyjskim najemnikom z tzw. Grupy Wagnera w Syrii w lutym tego roku. Polska rozpoczęła negocjacje w sprawie zakupu tego sprzętu jeszcze w 2015 r. Odpowiadała za nie Polska Grupa Zbrojeniowa, która miała doprowadzić także do transferu technologii.
Udało się wtedy wynegocjować, że polska strona sama będzie budować system kierowania i dowodzenia dla tego sprzętu. Miał on być oparty na oprogramowaniu Topaz produkowanym przez ożarowskie WB Electronics. Skorzystać miały też inne spółki polskiej zbrojeniówki, głównie z Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.