Porównywarka Comperia.pl sprawdziła, na jakie warunki mogą dzisiaj liczyć potencjalni kredytobiorcy.

Jedną z bardziej dotkliwych zmian jest konieczność zakupu mieszkania w części za własne pieniądze. W przypadku kredytów złotowych nie jest jeszcze tak źle. Kredytów na 100 proc. LTV (ang. loan to value - stosunek kwoty kredytu do wartości nieruchomości) udziela połowa instytucji na rynku hipotek: BOŚ, Deutsche Bank PBC, Fortis Bank, Kredyt Bank, Lukas Bank, mBank, MultiBank, Nordea, DnB Nord i Polbank EFG.

Uzyskanie kredytu we frankach szwajcarskich na 100 proc. LTV już nie będzie łatwe. Udzielają ich mBank, MultiBank, Deutsche Bank PBC, Polbank i DnB Nord. O kredyt w Deutsche Banku mogą wnioskować jednak osoby, które zarabiają co najmniej 12 tys. zł miesięcznie. DnB Nord poprzeczkę ustawił na poziomie 10 tys. zł.

Marże w górę

Wzrosły też marże. To bardzo istotny parametr, ponieważ jest stały w całym okresie kredytowania. Stawki w niektórych bankach wręcz zniechęcają do złożenia wniosku. W przypadku kredytu złotowego na 300 tys. zł i przy maksymalnym wskaźniku LTV akceptowanym w banku marże zaczynają się od 1,35 pkt proc. (Bank BGŻ, Bank Zachodni WBK) czy 1,5 pkt proc. (ING Bank), ale mogą też być kilkukrotnie wyższe, np. w DomBanku (4,81 pkt proc.), GE Money Banku (5 pkt proc.), mBanku (6,4 pkt proc.) i MultiBanku (6,8 pkt proc.).

Marże kredytów frankowych są zaporowe. Silne i gwałtowne osłabienie złotego było zaskoczeniem nie tylko dla klientów, ale również dla banków. Należy się więc spodziewać, że o kredyt walutowy - i to bez czekania na kolejne rekomendacje KNF - będzie bardzo trudno.

Najniższe marże oferuje Deutsche Bank PBC i DnB Nord (3 pkt proc. przy kredycie na 100 proc. LTV) i Nordea Bank (2,6-4 pkt proc., kredyt na maksymalnie 80 proc. LTV). Marżę poniżej 2 pkt proc. można uzyskać w Banku BPH, ale warunkiem ubiegania się o kredyt frankowy jest uzyskiwanie dochodów w tej walucie lub posiadanie depozytu w banku o wartości 500 tys. zł. Ponadto bank udziela kredytu na maksymalnie 70 proc. LTV, stąd marża może wyglądać atrakcyjnie.

Banki przyzwyczaiły konsumentów do promocji, często polegających na braku prowizji. To ważny koszt, bo płacony w momencie uruchomienia kredytu. Nie każdy bank pozwala też tę opłatę skredytować. Prowizja 2 proc. od kredytu 300 tys. zł oznacza wydatek 6 tys. zł.

Aktualnie nie pobiera jej GE Money Bank i DnB Nord. W mBanku będziemy zwolnieni z prowizji, ale pod warunkiem wykupienia pakietu ubezpieczeniowego. Inaczej może ona wynieść nawet 5 proc. W Fortis Banku prowizja wynosi 1 proc., w DomBanku od 0,5 do 1 proc., a w ING Banku 1,2 proc. W pozostałych bankach zapłacimy 1,5-3,5 proc. Warto wiedzieć, że prowizja jest najbardziej elastycznym parametrem kredytu hipotecznego i warto negocjować jej obniżenie. Bank może pójść na rękę zwłaszcza osobom, które biorą kredyt o dużej wartości, oraz stałym klientom, korzystającym z innych produktów bankowych.

Kredyt na pół wieku

Kilka banków skróciło też maksymalne okresy kredytowania. Może to być istotne dla klientów, którzy będą mieć problemy ze spłatą kredytu. W takiej sytuacji najprostszym rozwiązaniem jest wydłużenie okresu spłaty, co skutkować będzie zmniejszeniem miesięcznej raty. Może się jednak okazać, że oferta banku nie pozwoli na taki manewr. Wydaje się jednak, że w sytuacji kryzysowej banki powinny być bardziej elastyczne. Kredytów na 50 lat nadal udzielają BOŚ i Fortis Bank, a na 45 lat Nordea Bank i DnB Nord. Kredyt na maksymalnie 40 lat gotowe są rozłożyć Bank BGŻ, Deutsche Bank PBC, ING Bank, Kredyt Bank, PKO BP i Polbank. W pozostałych bankach maksymalny okres kredytowania wynosi 30 lub 35 lat.

Na cenę kredytu wpływa nie tylko marża i prowizja. Kredytobiorcy muszą uwzględnić również koszt ubezpieczenia pomostowego, często niskiego wkładu własnego czy obowiązkowej polisy na życie. Ciekawe elementy oferty nie muszą oznaczać, że cały produkt jest atrakcyjny. Dlatego najwygodniej jest wyliczyć rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, która uwzględnia wszystkie koszty kredytu. Według tego kryterium przygotowany został najnowszy ranking kredytów na zakup nieruchomości.