Do 2015 roku przesył danych przez użytkowników bezprzewodowego internetu w sieciach komórkowych wzrośnie 300-krotnie, a przychody operatorów z tego tytułu wzrosną trzykrotnie - przewiduje Simon Beresford-Wylie, prezes Nokia Siemens Network.

- Nie mamy pewności, czy w czasie kryzysu uda się w tym roku utrzymać wysokie tempo wzrostu liczby klientów mobilnego bezprzewodowego internetu - mówiła w czasie prezentacji wyników rocznych grupy Telekomunikacji Polskiej Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes PTK Centertel.

Jej ostrożna wypowiedź kontrastuje z agresywną prognozą ogłoszoną przez sieć Play, najmniejszego operatora komórkowego z własną siecią. Chris Bannister, szef P4, operatora sieci Play, spodziewa się zdobycia ok. 150 tys. klientów mobilnego internetu w tym roku. W 2008 roku w ciągu sześciu miesięcy świadczenia usługi firma pozyskała 78 tys. internetowych klientów, choć wstępnie zakładała 20 tys.

Z szacunków GP wynika, że rynek bezprzewodowego szybkiego internetu wzrósł w Polsce w 2008 roku o ok. 50 proc. Centertel zdobył 129 tys. abonentów szybkiego internetu i na koniec roku miał ich 352 tys. Polkomtel w końcu roku miał 450 tys. użytkowników szybkiego internetu (abonenci i klienci usług przedpłaconych), a Polska Telefonia Cyfrowa 690 tys. Łącznie użytkowników było prawie 1,7 mln.

Ten rok może być trudny nie tylko w Polsce.

- W obecnej sytuacji gospodarczej wejście z bezprzewodowym mobilnym internetem na rynek masowy będzie bardzo trudnym zadaniem. Ile osób, które mają w domu łącza DSL albo światłowodowe, kupi jeszcze dostęp mobilny? - zastanawia się Michael Kovacocy, analityk Daiwa Banku.

Teoretycznie sposobem na zwiększenie popytu byłaby obniżka cen. Jednak eksperci szacują, że u wielu operatorów nie ma już miejsca na cięcie tych cen. Jak twierdzi John Strand, szef duńskiej firmy konsultingowej Strand Consult, część operatorów sprzedaje dostęp 50 proc. poniżej kosztów, które uwzględniają koszty stałe, a także budowę i utrzymanie sieci.

W Polsce ceny na rynku mobilnego internetu dyktuje Play. Transfer do 10 MB danych miesięcznie oferuje za 45 zł, jednocześnie ograniczając prędkość przesyłu danych do 1 Mb/s. Z informacji GP wynika, że firma rozważa oferowanie wyższych prędkości, ale za dodatkową opłatą.

Zachodni eksperci przewidują, że najpóźniej w przyszłym roku dojdzie do zmian w modelach biznesowych mobilnego internetu. Spodziewają się, że zostaną wprowadzone ograniczenia związane ze ściąganiem treści multimedialnych (filmów, muzyki itp.) oraz korzystaniem z telefonii internetowej, np. użytkownicy, którzy chcą mieć takie możliwości, będą płacili więcej.

- Część usług, która jest bezpłatna w domu na łączu stacjonarnym, w mobilnym szerokopasmowym internecie będzie płatna - przewiduje John Strandt.