Tajny rząd władający całym globem odchodzi do lamusa. Spiskowe teorie dziejów karmią się dzisiaj historiami biznesowych gigantów.
Myślę czasem, że to rząd światowy/ Penetruje zakamarki mojej głowy/ Jak bestia z koszmaru, nieludzka zjawa/ Obudźcie mnie, to nie może być prawda/ To nie może być prawda”. To fragment piosenki „Rząd światowy” zespołu Dezerter. Teorie na temat tego, że na świecie istnieje grupa, która spotyka się potajemnie i decyduje o losach ludzkości, wciąż mają się dobrze, choć na zdrowy rozum wydaje się, że „to nie może być prawda”.
Masoneria, Zakon Iluminatów czy Opus Dei są passé dla większości piewców spiskowej teorii dziejów. Ich miejsce zastąpiły nieformalne spotkania polityków z przedstawicielami biznesu i świata mediów.