Energetyka tradycyjnie należała do wiodących wątków towarzyszących Światowemu Forum Ekonomicznemu. Wiele o tym mówiono również w Polish Business Hub w Davos, między innymi podczas panelu „Rewriting energy security: Central and Eastern Europe as a new pillar of supply and resilience” („Nowe podejście do bezpieczeństwa energetycznego: Europa Środkowa i Wschodnia jako nowy filar dostaw i odporności”). Wzięli w nim udział: Wojciech Wrochna, wiceminister energii, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, Adam Sikorski, prezes UNIMOT S.A., niezależnego importera paliw ciekłych i gazowych oraz Philipp T. Kamaryt, Vice President Enery, firmy działającej w sektorze energii odnawialnej. Dyskusję prowadził Maciej Bukowski, kierownik programu energii i odporności w Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.

Polski indeks zamiast holenderskiego TTF

Adam Sikorski przedstawił wizję pozycji, jaką może zając Polska na rynku gazu. Podkreślał, że hub energetyczny nie rodzi się z linii przesyłowych i terminali, lecz z płynności, przejrzystości i zdolności do kształtowania cen.
– Dopóki jesteśmy tylko krajem tranzytowym, dopóty ktoś inny ustala warunki gry – mówił prezes UNIMOT S.A. – Prawdziwy hub zaczyna się tam, gdzie powstaje indeks cenowy, który rozumie i akceptuje region. Mam marzenie, aby za pięć lat 80 proc. transakcji gazowych w naszej części Europy było rozliczanych w modelu opartym na polskim indeksie– powiedział.

Obecnie zdecydowana większość kontraktów w Europie Środkowo-Wschodniej odnosi się do holenderskiego TTF. Zdaniem prezesa Sikorskiego to paradoks, bo wolumeny coraz częściej płyną przez Polskę, a nie przez kraje Zachodu.
– Cena jest ustalana gdzie indziej, mimo że infrastruktura i ryzyko są tutaj– stwierdził.
Polska ma solidne podstawy do rozwoju rynku: terminal LNG, rozbudowywaną infrastrukturę przesyłową, połączenia z sąsiadami i dostęp do magazynów, także po stronie ukraińskiej. Brakuje jednak pełnej płynności, instrumentów finansowych i większej liczby aktywnych uczestników rynku. Prezes Sikorski zwracał uwagę, że rynek energii to w coraz większym stopniu rynek finansowy.
– Na jedną transakcję fizyczną przypada kilka papierowych. Jeśli nie mamy instrumentów finansowych, nie mamy hubu – kwitował. W tym kontekście wskazywał na potencjał warszawskiej giełdy jako miejsca, które mogłoby przejąć część funkcji cenotwórczych w regionie. Jak wyjaśniał szef UNIMOT S.A., transparentność giełdowa to ogromna przewaga nad rynkiem OTC, gdzie większość kontraktów pozostaje poza publicznym wglądem.


Ukraina zmieniła myślenie o energetyce

W podobnym tonie wypowiadał się Wojciech Wrochna wskazując, że sama infrastruktura nie wystarczy, jeśli nie pójdzie za nią rozwój rynku. Jak mówił, Polska ma dziś unikalne połączenie położenia geograficznego, dostępu do LNG i połączeń przesyłowych z regionem, ale kolejnym krokiem musi być zwiększenie elastyczności obrotu i liczby uczestników rynku. W jego ocenie tylko wówczas Polska będzie w stanie przejść od roli kraju tranzytowego do rzeczywistego centrum regionalnego, w którym nie tylko przepływa gaz, lecz także kształtowane są warunki handlowe.

Ten wątek wybrzmiał również w pytaniach i wypowiedziach Macieja Bukowskiego, który zwracał uwagę, że wojna w Ukrainie zmieniła sposób myślenia o energetyce w Europie. Coraz częściej mówi się nie tyle o klasycznym bezpieczeństwie energetycznym, ile o odporności systemu – zdolności do utrzymania dostaw mimo ataków, awarii czy presji geopolitycznej.
Odporność oznacza decentralizację, zabezpieczenie infrastruktury i gotowość na scenariusze, które jeszcze kilka lat temu wydawały się czysto teoretyczne –wskazywał Maciej Bukowski.

W dyskusji również szerzej przywoływano lekcje płynące z wojny w Ukrainie. Prezes Sikorski przypominał, że w pierwszych dniach kluczowym problemem nie był brak surowców, lecz gotowych paliw i infrastruktury logistycznej.– To pokazuje, że bezpieczeństwo energetyczne to nie ropa w ziemi, tylko benzyna, diesel i LPG w zbiornikach– podkreślił.Kolejny wniosek jest taki, że mimo postępującej elektryfikacji, paliwa kopalne pozostaną niezbędne przez długie lata. Najlepszym przykładem jest wojsko, służby ratownicze czy transport ciężki.

Rząd: dywersyfikacja i odporność systemu

Wojciech Wrochna definiował podczas dyskusji, że strategia państwa idzie w kierunku dywersyfikacji i wzmacniania odporności systemu. Kluczowym pojęciem staje się dziś nie tylko bezpieczeństwo dostaw, lecz także odporność infrastruktury – w tym na cyberataki. Pełnomocnik rządu zwracał uwagę, że system energetyczny musi być jednocześnie stabilny, rozproszony i odporny, co oznacza duże inwestycje w sieci i nowe moce wytwórcze.

Podczas panelu zwracano również uwagę na pozytywne znaczenie współpracy z USA w energetyce a także sprawy europejskie, na czele z Zielonym Ładem. Ten ostatni musi kosztować, zwłaszcza w okresie przejściowym. Prezes Sikorski przestrzegał przed politycznym wahadłem, zniechęcającym inwestorów. Jak podkreślał, biznes potrzebuje przewidywalności. Skrajności –czy to zielone, czy zachowawcze, reprezentujące postawy przeciwne transformacji energetycznej – są zabójcze dla inwestycji.

Mocnym wnioskiem płynącym z dyskusji było to, że Polska ma historyczną szansę, aby wykorzystać geopolityczne przesunięcia i zmienić swoją pozycję na rynku energii. Warunek jest jeden – obok infrastruktury musi powstać dojrzały, płynny i wiarygodny rynek.

KR