zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Mikosz: Airbusy w LOT wchodzą w grę

skomentuj

Zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Europą przysporzyło nam kłopotów. Ale koszty tych perturbacji poniosą linie lotnicze, a nie pasażerowie – mówi prezes PLL LOT w Salonie Ekonomicznym „Trójki” i „Dziennika Gazety Prawnej”

Publikacja: 28 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 28 kwietnia 2010, 11:16

ROZMOWA

MARCIN PIASECKI, PAWEŁ SOŁTYS:

Chmura pyłu wulkanicznego opadła i odsłoniła kłopoty LOT-u.

SEBASTIAN MIKOSZ*:

Chmura pokazała, jak wrażliwą branżą jest lotnictwo. Nie mamy technik przewidujących wybuchy wulkanu. Nikt nie pamięta, by przestrzeń powietrzna w Polsce i Europie, była zamykana z tego powodu. Po atakach terrorystycznych 11 września 2001 r. przestrzeń powietrzna w USA była zamknięta tylko około 24 godzin. Teraz największe europejskie lotniska były zamknięte przez prawie cztery dni. Z biznesowego punktu widzenia przysporzyło to kłopotów, które są dopiero przed nami.

Jakie to są kłopoty?

Ten biznes jest oparty na wysokich kosztach stałych. Samolot, żeby się zwracał, musi być w powietrzu do kilkunastu godzin dziennie. Zatem cztery dni przerwy oznaczają wielomilionowe straty. Problem polega też na tym, że branża lotnicza opiera się głównie na sprzedaży z wyprzedzeniem. Część naszych klientów przestało kupować bilety i planować wakacje. Nie mieli pewności, czy polecą. Zatem rezygnowali z podróży albo decydowali się skorzystać z innych środków transportu. Dlatego naszym obecnym zadaniem jest odbudowa zaufania.

Jakie są wstępne szacunki strat?

Nie chcę mówić o kwotach. Pył wulkaniczny cały czas się przemieszcza, w ostatni weekend nad Europę wrócił w niskim stężeniu. Regulatorzy rynku, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej i Urząd Lotnictwa Cywilnego, wydali nam specjalne zalecenia dotyczące dodatkowych przeglądów samolotów. Oprócz tego nie wiemy, ile jeszcze osób zrezygnuje z lotów w najbliższym czasie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Tankowanie

Ropa jest coraz tańsza, ale ceny paliw na stacjach pozostaną wysokie

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste