Rozmowa z NORMEM JOHNSTONEM, Global Digital Leader Mindshare - Za kilka lat będziemy nawigować w sieci dokładnie tak jak w filmie Raport mniejszości, a pewnie jeszcze wygodniej. I nie będziemy potrzebowali do tego żadnych kontrolerów. Wystarczą nam ręce, a kamera będzie rozpoznawać nasze ruchy.

MICHAŁ FURA
Piętnaście lat temu pan i pana agencja Moden Media umieściły w sieci pierwszy baner reklamowy. Spotkał się pan już z zarzutem, że to przez pana musimy dziś męczyć się z reklamami internetowymi?
NORM JOHNSTON*
Cóż, parę razy słyszałem już taki zarzut i nie pozostaje mi nic innego, jak kolejny raz uderzyć się w pierś. Mówiąc zupełnie poważnie, przyznaję, że naprawdę mam czasami z tego powodu wyrzuty sumienia, bo w internecie jest cała masa złych, denerwujących reklam. Ale gdyby nie moja agencja, to i tak prędzej czy później zrobiłby to ktoś inny.
Dla kogo powstał ten pierwszy baner i ile na nim zarobiliście?
Baner powstał dla amerykańskiego operatora telekomunikacyjnego AT&T. Był rok 1994, czyli początek rozwoju internetu, a zlecenie miało charakter bardziej eksperymentalny niż biznesowy. Choć dostaliśmy za to pieniądze, nie pamiętam, ile zarobiliśmy na tym zleceniu. Z pewnością jednak nie były to jakieś zawrotne kwoty. O wiele ciekawsze w tym kontekście jest to, że baner jako format reklamowy przetrwał do dziś.
Badania pokazują, że większość z nas drażnią reklamy internetowe. Mnie też, więc używam odpowiedniej aplikacji w przeglądarce, by je zablokować. Pan też blokuje reklamy?
Nie, choć czasami mam na to ochotę. Muszę jednak je śledzić z zawodowego obowiązku.
Czy w tym natłoku komunikatów, skaczących banerów czy pop-upów można w ogóle stworzyć w sieci reklamę, która działa?
Oczywiście. Ale trzeba rozumieć, jak zmieniają się media i czego oczekują ludzie. Nawet baner może być bardzo efektywny, pod warunkiem jednak, że będzie odpowiednio przygotowany, wpisany w kontekst, a do tego użyteczny. Oznacza to, że reklama musi dawać konsumentowi jakąś wartość: potrzebną im informację lub rozrywkę w zależności od tego, co chcemy za jej pomocą osiągnąć. Uważam, że użyteczność to przyszłość reklamy. Dzięki niej ludzi można zaangażować, a to dziś jeden z najważniejszych warunków skutecznej kampanii. Gdy ludzie się angażują, nie widzą reklam, tylko jakąś konkretną wartość.

Biuro turystyczne Excalibur Tours zgłosiło do marszałka woj. małopolskiego upadłość. Poza granicami przebywa grupa klientów biura, która dzisiaj wróci do kraju - poinformował w niedzielę kierownik biura prasowego urzędu marszałkowskiego Piotr Odorczuk.

Popyt na złoto w Chinach może wzrosnąć w tym roku nawet o 30 proc., informuje Bloomberg. »





