● Jakie pytania najczęściej zadają teraz panu menedżerowie, którzy w swoich firmach zmagają się z kryzysem. Jakich rad potrzebują?

– Wprawdzie nie dostaję takich pytań zbyt dużo, ale jeśli już dostaję, to najczęściej dotyczą one tego, jak podtrzymać finansowanie strategicznych projektów pomimo nacisków na cięcia w wydatkach firm.

● Jaką strategię powinna teraz wybrać firma, która chce pomyślnie przejść kryzys, a może nawet na nim skorzystać?

– Niestety, nie można udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. To zależy od tego, w jakiej sytuacji znajduje się obecnie firma.

● A czy większość menedżerów, z którymi pan rozmawia, prezentuje teraz strategię defensywną, czy część może próbuje wykorzystać kryzys jako okazję do rozwoju firmy?

– Większość z nich okopała się na swoich pozycjach i próbuje po prostu przetrwać ciężkie czasy. Ale jeśli już podejmują jakieś działania, to starają się podtrzymać wysokość wydatków na strategiczne projekty, najczęściej kosztem cięć w wydatkach na działalność operacyjną. Liczą, że dzięki tym strategicznym projektom kierowane przez nich firmy zdobędą większy udział w rynku, a będzie to szczególnie ważne w momencie gdy poprawi się koniunktura gospodarcza.

● Skoro menedżerowie na ogół przyjmują pozycję wyczekującą, to czy uda im się utrzymać zaufanie akcjonariuszy kierowanych przez nich firm. Czy raczej możemy spodziewać się fali zwolnień na kluczowych stanowiskach w zarządach spółek?

– Fala zwolnień już trwa. Pracę stracili już choćby szefowie potężnych korporacji – Bear Stearns, Merrill Lynch, Fannie Mae, Citigroup czy General Motors. Zwolniono też wielu menedżerów, np. w dużych firmach brytyjskich. Pamiętajmy także, że wraz z bankructwami takich spółek jak Countrywide Financial, Washington Mutual czy Lehman Brothers posady potracili też ich szefowie. Na pewno menedżerom trudno będzie utrzymać zaufanie akcjonariuszy, fala zwolnień będzie trwać.

● A menedżerowie o jakich kwalifikacjach powinni teraz zastępować tych zwolnionych prezesów? Czy powinni to być inżynierowie, specjaliści ds. branży, w której działa firma, czy może przede wszystkim eksperci od finansów?

– Spółki potrzebują, żeby ich zarządy pełniły teraz przede wszystkim rolę przywódczą, a nie ograniczały się do bieżącego zarządzania i analizowania sytuacji w branży. Potrzebują liderów, którzy będą mieli odwagę podejmować ryzyko. Dużą rolę, jako wsparcie prezesów, powinni też w firmach odgrywać specjaliści od zarządzania ryzykiem. W mojej opinii to był duży błąd, że w ostatnich latach korporacje prawie zapomniały o takich specjalistach.