zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Rząd nie pokryje 50 proc. kosztów budowy stadionów na Euro 2012

skomentuj

Budowa stadionu narodowego w niecce Stadionu Dziesięciolecia może być tańsza niż na pobliskich błoniach. Rząd nie przychyli się do prośby samorządów, które chciały, by pokrył 50 proc. kosztów budowy stadionów potrzebnych do organizacji Euro 2012.

Publikacja: 18 grudnia 2007, 00:13 Aktualizacja: 13 marca 2008, 14:20

• Od momentu przyznania Polsce praw do organizacji Euro 2012 mija osiem miesięcy. Chyba nie do końca dobrze wykorzystaliśmy ten czas?

- Można nawet powiedzieć, że poprzedni rząd zmarnował ten czas. Gdyby wkrótce po kwietniowej decyzji UEFA zrobić to, co teraz, obecnie rozpisywalibyśmy już przetarg na wykonanie stadionu w Warszawie i w połowie 2008 roku zaczynalibyśmy budowę. Szanuję jednak to, co zrobiła poprzednia minister sportu Elżbieta Jakubiak, która miała niewiele czasu, ale nie mogę dobrze ocenić pracy ministra Tomasza Lipca.

• Jaki wygląda harmonogram pana najbliższych działań?

- Ten harmonogram nie jest do końca wymyślony przeze mnie, tylko narzucony przez sytuację. Po decyzji o lokalizacji stadionu narodowego w niecce Stadionu Dziesięciolecia podpisujemy umowę z JSK i zaczynamy prace nad projektem stadionu narodowego. Okazuje się, że budowa w niecce może być tańsza niż budowa na błoniach wokół stadionu. Teraz też tak naprawdę rozpoczynają działalność dwie specjalne spółki: jedna odpowiedzialna za budowę stadionu i druga - PL 2012 - która od stycznia zajmie się przygotowaniem do organizacji mistrzostw. Z kolei w Sejmie po nowym roku zostanie powołana komisja sportowo-infrastrukturalna ds. Euro 2012. Ale ja oprócz Euro muszę zajmować się też innymi sportami, bo wprawdzie Euro 2012 jest bardzo ważne dla polskiego sportu, ale ministerstwo nie może być tylko ministerstwem ds. Euro 2012.

• W Warszawie obok stadionu powstanie centrum hotelowo-konferencyjne?

- Budowa w niecce umożliwia zagospodarowanie terenów wokół stadionu. Dlatego za jakiś czas Ministerstwo Sportu razem z miastem Warszawa ogłosi konkurs na plan zagospodarowania tego terenu. W konkursie powinno się okazać, co w tym miejscu jest najbardziej potrzebne Warszawie, ale na pewno powstanie tam hotel i centrum konferencyjne, a może także budynki biurowe. Chętnych do budowy obiektów w tym miejscu z pewnością nie zabraknie, choć ziemia tam nie będzie tania.

• Czy obecny rząd przychyli się do prośby samorządów i np. w 50 proc. sfinansuje budowę stadionów na Euro 2012?

- Nie dziwię się żądaniom samorządów, bo gdybym był prezydentem jednego z miast, to chciałbym nawet sfinansowania 95 proc. kosztów stadionu z budżetu centralnego. Ostateczna decyzja rządu z pewnością nie będzie zgodna z oczekiwaniem samorządów i to nie będzie 50 proc.

Pewnie rząd powinien pomóc finansowo, ale możemy zostać oskarżeni o nierówne traktowanie miast. Bo dlaczego państwo ma dopłacać tylko do stadionów, gdzie będzie turniej, skoro w tym samym czasie stadion chciałby też zbudować np. Szczecin? Zresztą temat finansowania to nie jest temat na dziś. Samorządy w 2008 roku nie wydadzą dużych pieniędzy, bo będą w fazie projektów i przetargów. Trzeba też zobaczyć, jakie będą wpływy do budżetów samorządów, i ten temat powinien wrócić przy okazji prac nad budżetem 2009, w którym powinny się znaleźć odpowiednie gwarancje. Przy okazji zaznaczę, że jestem zwolennikiem przeniesienia dwóch spotkań do Chorzowa i Krakowa, bo to pomoże w promocji kraju. Warto to zrobić.

• Czy uważa pan, że po przyjęciu ustawy o Euro 2012 konieczne będą inne zmiany w prawie?

- Ustawa z 7 września 2007 r. o organizacji Euro 2012, co najważniejsze, umożliwia tworzenie spółek celowych, których zadaniem jest organizacja i przygotowanie mistrzostw Europy. Rozporządzenie Rady Ministrów określi, jakie przedsięwzięcia będą realizowane na zasadach określonych w tej ustawie.

• Co będzie z powołanymi przez poprzednią minister sportu koordynatorami ds. organizacji turnieju?

- Lista koordynatorów nie jest jeszcze zamknięta. Będę tu zapewne dokonywał pewnych zmian i postaram się, aby do połowy stycznia lista była już pełna. Cały czas szukam odpowiednich osób. Powołane zostały też dwie spółki celowe. Pierwsza z nich, Narodowe Centrum Sportu, ma prezesa wybranego jeszcze przez panią minister Jakubiak i spółka ta wykonuje spoczywające na niej obowiązki. Druga spółka PL2012 istnieje w sensie prawnym, ale jeszcze nie podjęła działań, do których została powołana. Musi ona zatrudnić pracowników i zacząć funkcjonować.

FORUM POLSKA-UKRAINA

Dziś w Warszawie rozpoczyna się dwudniowe Forum Gospodarcze Polska - Ukraina 2012. Jest to pierwsze duże wydarzenie poświęcone aspektom ekonomicznym związanym z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Wśród zaproszonych gości będą prezydenci polskich miast - organizatorów turnieju, ukraińskich samorządów oraz przedstawiciele biznesu, którzy będą dyskutowali na temat współnej współpracy przy organizacji Euro 2012. Głównymi blokami tematycznymi forum będą budownictwo i infrastruktura, finansowanie inwestycji oraz hotelarstwo i turystyka. Patronem imprezy jest Gazeta Prawna.

8 miesięcy mija od decyzji o przyznaniu Polsce i Ukrainie praw do organizacji Euro 2012, GP co miesiąc monitoruje stan przygotowań do tej imprezy


• MIROSŁAW DRZEWIECKI

absolwent prawa na Uniwersytecie Łódzkim, były szef i wiceszef sejmowej Komisji Kultury Fizycznej i Sportu, od 16 listopada 2007 r. minister sportu i turystyki, wcześniej odpowiedzialny za sport w gabinecie cieni Platformy Obywatelskiej

Komentarze: 1

  • 1: xx z IP: 92.11.42.* (2009-01-12 04:36)

    tusk i cala reszta idiotow z wiejskiej powinna sama wylozyc kase na budowe stadionow tyle co nakradli przez lata i jeszcze nakradna { gdyz wszyscy maja to w d...} spokojnie pokryla by w 85% bud.jednego moze wiecej stadjonu

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Tankowanie

Ropa jest coraz tańsza, ale ceny paliw na stacjach pozostaną wysokie

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste