zaloguj się do e-DGP

Sprawa małej MagdyOjciec Magdy z Sosnowca w areszcie z wizytą u żony. Rozmawiał dwie godziny

"Deweloperzy chcą łatwiejszego dostępu do kredytów i ulg"

skomentuj

Rozmawiamy z ROBERTEM MICAŁEM, wiceprezesem Unihouse - Banki i państwo powinny wspierać deweloperów. Pomoc jednak nie powinna polegać wyłącznie na ułatwieniu w dostępie do kredytu, ale także stworzeniu systemu ulg podatkowych dla osób, które budują lub remontują swoje mieszkanie lub dom.

Publikacja: 23 stycznia 2009, 11:10 Aktualizacja: 23 stycznia 2009, 11:14

• Jak sobie radzą deweloperzy, żeby przetrwać na rynku?

- Bardzo różnie. Większość dużych firm, które mają własne grunty, sporządza bardzo karkołomne umowy z klientami. Przeważnie przekazuje im grunt będący później podstawą do wystąpienia do banku o kredyt. Z boku wygląda to tak, jakby przyszły właściciel domu miał grunt będący jego wkładem własnym przy budowie domu.

• Czy tylko?

- Nie. Nasza firma za własne pieniądze wybudowała domy. Domy te mają już czystą hipotekę i można je kupić. Nie musimy pożyczać od klientów środków na nowe inwestycje. Chcemy im natomiast zaproponować inne rozwiązanie. Wiem, że obecnie szukają mieszkań osoby będące już właścicielami niewielkich mieszkań często w wielkiej płycie. Osoby te bardzo chętnie sprzedałyby mieszkanie i kupiły dom, lecz przeważnie nie mają gdzie przemieszkać kilku miesięcy w czasie przeprowadzania transakcji kupna-sprzedaży. Do tych osób jest skierowana nasza oferta. W zamian za mieszkanie sprzedamy im dom.

• Tak po prostu?

- W rozliczeniu. Opowiem to na przykładzie. Rodzina jest właścicielem niewielkiego mieszkania na warszawskim Bródnie. Chce natomiast kupić od nas elegancki bliźniak na obrzeżach Warszawy. Rzeczoznawca wyceni ich mieszkanie, a kwota, po akceptacji jej przez klienta, zostanie odliczona od ceny nowego domu. Bank, udzielający kredytu na zakup domu, będzie musiał ją uwzględnić jako własny wkład. W zależności od wartości mieszkania, będzie można uzyskać wkład własny od 30 do 50 proc. wartości nowego domu. Dodatkowo sprzedający nie będzie się musiał martwić, że już podpisał umowę kupna nowego domu, zaś jeszcze nie sprzedał starego.

• Co firma zrobi z tak zdobytymi mieszkaniami?

- To zależy od sytuacji na rynku nieruchomości. Tak przejęte mieszkania na pewno będą wymagały remontu lub modernizacji. Po przeprowadzeniu go mieszkania trafią do sprzedaży na rynku wtórnym. Mogą też być wynajmowane.

• Czy to opłacalne rozwiązanie?

- To bardzo dobre rozwiązania zarówno dla nabywcy, jak i dewelopera. Klient nie musi się martwić o sprzedaż mieszkania, zaś my oferujemy gotowy produkt. Dodatkowo inwestujemy w mieszkania na rynku wtórnym, które wcześniej lub później będą drożały. Za trzy lata wróci koniunktura, a wtedy nie tylko zwrócą się poniesione nakłady. My na tym dobrze zarobimy.

Komentarze: 1

  • 1: Elefant z IP: 83.31.222.* (2009-02-08 13:02)

    Oczywiscie, ze Polska powinna zadbac o inwestycje we wlasnym kraju. Jak nie zadba to mozna wyniesc sie gdzie indziej Można budowac bez jałmużny z Unii czy z dotacji publicznych przecież ale z nizszymi podatkami i wyzsza stopa zwrotu...

    vide Jan Kulczyk buduje w Dubaju http://www.rp.pl/artykul/5,108661.html i robi to bez pieniedzy publicznych ale z tanszymi poadatkami, wieksza liczba ulg i dostepem do kredytów.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Panoramie Firm
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste