zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl

"Lotos coraz mocniejszy na rynku olejów"

skomentuj

Rozmawiamy z JACKIEM NESKĄ, prezesem spółki Lotos Oil i pełnomocnikiem dyrektora generalnego Grupy Lotos ds. handlu - Spowolnienie gospodarcze i nowe zjawisko przemytu olejów silnikowych bez akcyzy nie pozostają bez wpływu na rynek środków smarnych. Lotos jednak wciąż skutecznie rywalizuje z takimi gigantami, jak Mobil czy Castrol.

Publikacja: 21 stycznia 2009, 10:47 Aktualizacja: 21 stycznia 2009, 10:48

• Samochodowe oleje silnikowe to jednak tylko część działalności spółki.

- Rzeczywiście. O ile olejami samochodowymi zajmowaliśmy się od początku funkcjonowania nasze spółki, o tyle rynek olejów przemysłowych rozwijaliśmy praktycznie od zera. W ten segment działalności weszliśmy po przejęciu rafinerii południowych, kiedy zdecydowano, że skoncentrują się one się na produkcji olejów i smarów m.in. dla hut, kopalń, przemysłu maszynowego, gumowego, ceramicznego, czyli praktycznie wszelkich zakładów, w których używane są maszyny wymagające smarowania. Tworzymy wartość dodaną dla naszych klientów przez usługę serwisu olejowego, w ramach której otrzymują oprócz produktu wiedzę i pomoc dotyczącą jego zastosowania. To buduje trwałe relacje. Warto też wspomnieć, że Serwis Olejowy pozwala korzystającym z niego na znaczące obniżenie kosztów produkcji. Obecnie już połowa naszego biznesu zorientowana jest na rynek przemysłowy. W sumie udziały rynkowe Lotosu w tym segmencie sięgają ponad 30 proc.

• Przemysł zaczyna jednak odczuwać konsekwencje kryzysu gospodarczego. Czy zmniejszona produkcja, szukanie oszczędności w zakładach tego typu przełożyły się na wyniki Lotos Oil?

- W przypadku segmentu motoryzacyjnego cykle koniunkturalne są bardziej spłaszczone. Ludzie w ostatniej kolejności rezygnują z poruszania się samochodami. Faktem jest z kolei, że w biznesie przemysłowym widać pewne spowolnienie. Dotyka ono szczególnie hutnictwa czy przemysłu motoryzacyjnego, a dla nas oznacza zmniejszone zużycie oleju w tych sektorach. Problem ten odczuwalny jest od ostatniego kwartału ubiegłego roku. W efekcie w grudniu sprzedaż olejów przemysłowych spadła o kilkanaście procent w stosunku do analogicznego okresu 2007 r. Liczymy jednak, że uda się nam ominąć kryzys poprzez zaangażowanie naszych klientów w duże przedsięwzięcia drogowe i generalnie inwestycje związane z budową infrastruktury z wykorzystaniem funduszy unijnych. Niezależnie od kryzysu drogi i autostrady będą budowane. Maszyny drogowe czy wydobywające żwir potrzebują środków smarnych, a ciężarówki i koparki olejów.

Poza tym sama dywersyfikacja działalności na oleje samochodowe i przemysłowe pozwala nam zachować ciągłość przychodów i rentowność.

• Kryzys gospodarczy nie sprzyja chyba również zagranicznej ekspansji olejów Lotos?

- Dla nas najciekawsze rynki to Ukraina i Białoruś, gdzie sprzedajemy produkty wysokomarżowe, czyli oleje najbardziej przetworzone. W tej chwili sytuacja rzeczywiście nie sprzyja intensywnej działalności w tych krajach. Mamy jednak tam opanowane przyczółki i liczymy, że będą to dla nas rynki docelowe. Celem Lotosu jest udział w nich na poziomie kilku procent. Chcemy też rozwijać się na Litwie, Łotwie, w Estonii czy Rumunii. To rynki najszybciej rozwijające się i tam chcemy się umacniać.

RYNEK W POLSCE

Polski rynek środków smarnych szacowany jest na 220 tys. ton. Około 100 tys. ton to segment olejów dla motoryzacji, z czego ponad połowa to oleje silnikowe. Do tego dochodzą jeszcze oleje przekładniowe, smary. Wartość rynku środków smarnych w Polsce szacowana jest na kilka miliardów złotych. Udziały Lotos Oil w tym rynku to ok. 30 proc. rynku. To segment wart kilkaset milionów złotych. Prawie 1/3 produkcji Lotos Oil sprzedawana jest za granicą.

• JACEK NESKA

absolwent Wydziału Zarządzania i Marketingu Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Doświadczenie zawodowe zdobywał jako menedżer firmy Arthur Andersen. Prezes Lotos Oil od listopada 2006 r.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Tankowanie

Ropa jest coraz tańsza, ale ceny paliw na stacjach pozostaną wysokie

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste