1 Nie każdy może liczyć na lepsze warunki

Oprocentowanie, a tym samym wysokość miesięcznej raty, zależy od marży pobieranej przez bank i stawek rynku międzybankowego: WIBOR – w przypadku pożyczek złotowych i LIBOR – przy kredytach w walucie obcej. O ile na wysokość tych stawek kredytobiorca nie ma wpływu, to może starać się o obniżkę marży do poziomu aktualnie obowiązującego na rynku. Na taki gest ze strony banku mogą jednak liczyć tylko osoby, które nie mają żadnych zaległości w spłacie. Jeśli kredytobiorca spóźniał się z ratami, to nie powinien liczyć na obniżkę. Także żaden inny bank nie będzie raczej zainteresowany przejęciem takiego kredytu i to jeszcze z niższą marżą.

2 Sprawdź, jaką obecnie płacisz marżę

Jeśli ktoś brał kredyt w latach 2007 i 2008, gdy marże na rynku były rekordowo niskie, to raczej nie może dzisiaj liczyć na uzyskanie lepszych warunków kredytowych. Wówczas średnie marże pożyczek we frankach wynosiły nieco ponad 1 proc., przy euro 1,5 proc., a przy kredytach złotowych nawet poniżej 1 proc. Co prawda obecnie niektóre banki przy pożyczkach złotowych oferują porównywalne oprocentowanie, ale jest to oferta tylko dla najbogatszych, którzy posiadają jednocześnie dobre zabezpieczenie. Przeciętny kredytobiorca zdecydowanie nie powinien liczyć na uzyskanie lepszych warunków niż przed kryzysem.

Na obniżenie oprocentowania mogą więc liczyć tylko ci, którzy brali pożyczki hipoteczne w czasie kryzysu, głównie w roku 2009, gdy marże były najwyższe (frank szwajcarski – 4,3 proc., euro – 3,9 proc. i złoty – 2,8 proc.).

3 Można sporo zaoszczędzić

Przy 300 tys. zł kredytu na 30 lat spadek marży z 3,5 do 2 proc. przekłada się na zmniejszenie miesięcznej raty z ponad 1,5 tys. zł poniżej 1,4 tys. zł. Oszczędność 100 zł miesięcznie w ciągu 30 lat spłaty to łącznie ok. 36 tys. zł. Za każdym razem trzeba jednak dokładnie sprawdzić, czy ta operacja w konkretnym przypadku jest opłacalna.

4 Uwaga na dodatkowe koszty

Jeśli na obniżkę marży zgodzi się bank, w którym do tej pory mieliśmy kredyt, to jedynym dodatkowym kosztem może być podpisanie aneksu do umowy kredytowej. Najczęściej kosztuje on 100 – 200 zł. Jeśli jednak chcemy przenieść kredyt do innego banku, który oferuje nam lepsze warunki, to tych dodatkowych kosztów może być więcej. Wiele banków nie pobiera co prawda obecnie prowizji, ale w niektórych dochodzi ona do 2 proc. wartości kredytu. Zapłacimy za wykreślenie wpisu w księdze wieczystej na rzecz poprzedniego banku i za nowy wpis. Może to kosztować nawet 600 zł. Do czasu uzyskania tego wpisu trzeba też opłacać ubezpieczenie kredytu. Zwykle podnosi ono oprocentowanie o ok. 1 pkt proc., więc ta opłata może pozbawić nas niemal całego zysku z niższej marży. Na wpis w księdze trzeba czekać najczęściej ok. 6 miesięcy. Dopiero po tym okresie można liczyć na oszczędności.