zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Petru: Z kwartału na kwartał mamy coraz lepszą strukturę PKB i obserwujemy wzrost dochodu

skomentuj

O ile sama tendencja wzrostu konsumpcji nie zaskakuje, to zaskakująca była skala tego przyrostu.

Publikacja: 31 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 31 sierpnia 2010, 08:20

Najbardziej pozytywną niespodzianką opublikowanych w poniedziałek danych była informacja o silnym wzroście konsumpcji prywatnej w drugim kwartale. O ile sama tendencja wzrostu konsumpcji nie zaskakuje, to zaskakująca była skala tego przyrostu. W sumie realna dynamika konsumpcji na poziomie zbliżonym do 3 proc. ostatnio była widziana w pierwszym kwartale 2009 r., czyli na początku kryzysu w Polsce.

Słabo wypadły inwestycje, ale tego się spodziewano. Wciąż siłą napędową projektów inwestycyjnych w Polsce jest sektor publiczny, czyli budowa dróg, autostrad i stadionów. Inwestycje prywatne wciąż są na minusie. Na szczęście minus inwestycji ogółem jest coraz mniejszy. Wciąż jednak główną słabością jest ujemna dynamika inwestycji prywatnych. Sądząc z wcześniej opublikowanych danych, duże przedsiębiorstwa zainwestowały w drugim kwartale o 18 proc. mniej niż w analogicznym okresie w roku poprzednim. Biorąc po uwagę to, że budownictwo, po przemyśle, było drugą co do dynamiki siłą napędową gospodarki, należy wnioskować, że to właśnie projekty infrastrukturalne powodują, że inwestycje w sumie były niższe tylko o 1,7 proc. niż rok wcześniej. Nie zmienia to jednak tego, że bez inwestycji prywatnych nie da się uzyskać wysokiej dynamiki wzrostu gospodarczego w dłuższym okresie. Co więcej, nie będzie też możliwe znaczne obniżenie wskaźnika bezrobocia i w ogóle podnoszenia wartości dodanej polskiej gospodarki.

Zasadnicze więc wydaje się pytanie, dlaczego polscy przedsiębiorcy inwestują w tym roku mniej niż w zeszłym. Nie ma dokładnych badań, które pomogłyby odpowiedzieć na to pytanie. Jako najbardziej prawdopodobną hipotezę przyjąłbym wstrzymywanie się z inwestycjami ze względu na niepewność globalnego otoczenia. Najpierw kryzys Grecji w tym roku, który chwilę później przerodził się w swego rodzaju kryzys zaufania do wspólnej waluty. Teraz obawy w Stanach Zjednoczonych o zbliżanie się drugiego dna recesji. I na koniec zapowiedzi podwyżek podatków w Polsce, co mogło być przez część polskich przedsiębiorców odebrane jako sygnał, że wcale nie jest tak różowo, jak na zielonej wyspie miało być.

Na szczęście przedsiębiorstwa odbudowują zapasy, co świadczy o tym, że jesteśmy w fazie ożywienia gospodarczego. Zanim zaczną inwestować na szeroką skalę, muszą odbudować stan zapasów sprzed kryzysu. Tak zawsze się dzieje – gdy gospodarka zwalnia, zapasy są wyprzedawane, gdy się rozpędza, są odbudowywane. Oczywiście sama odbudowa zapasów nie wystarczy – potrzebne są również perspektywy i wiara w to, że inwestować się opłaca.

Na szczęście szybko rośnie eksport. Co prawda udział eksportu netto był w drugim kwartale lekko ujemny, ale nie zmienia to tego, że szybko rosnący eksport pobudza produkcję przemysłową, która była najszybciej rosnącą kategorią z tzw. strony podażowej gospodarki. Wzrost wartości dodanej w przemyśle w drugim kwartale był najwyższy od drobnych kilku lat (wyniósł 13,1 proc.). To właśnie eksport był główną siłą napędową wzrostu wartości dodanej w przemyśle. A rosnąca produkcja przemysłowa to coraz większe wykorzystanie mocy produkcyjnych, co w pewnym momencie pomoże podjąć decyzje o dalszych inwestycjach. Ale na to trzeba będzie jeszcze poczekać co najmniej dwa kwartały.

Komentarze: 2

  • 1: Strateg czy klakier? z IP: 79.187.154.* (2010-08-31 12:35)

    Panie ekspercie, a co będzie po zapowiedzianych podwyżkach VAT, wzroście cen żywności, leków i kosztów utrzymania, zahamowaniu wzrostu płac? To nie jest strategia na wzrost gospodarczy i poprawę finansów państwa!

  • 2: odczówający brak równości z IP: 83.21.114.* (2010-09-01 02:30)

    Szukacie oszczędności zacznijcie od siebie,emeryci niepracują, wyrównania roczne powinny być równe ,każdy emeryt to co wypracował to jego.Na emerytorze niewypracowóją dochodu Narodowego,więc powinien mieć jak po 10zł to każdy, jeden drugiego niedogoni, wtedy będą oszczędności i w miare równość społeczna. Obecnie roluje się tylko ludzi pracy,Ci co mają więcej wykorzystują Państwo ato są elity.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Tankowanie

Ropa jest coraz tańsza, ale ceny paliw na stacjach pozostaną wysokie

Od początku maja baryłka ropy potaniała o 15 proc. Nie oznacza to jednak, że możemy się spodziewać spadku cen na stacjach w Polsce, bo przeszkadza w tym umacniający się dolar.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste