Toksycznych kredytów banków amerykańskich od naszych polskich realiów wcale nie dzielą atlantyckie odległości. Nasze banki nie angażowały się wprawdzie w tak ryzykowne operacje, jak to czyniły banki inwestycyjne z Wall Street, ale troska o zachowanie płynności skłania je - tak samo jak w świecie - do zaostrzania warunków pożyczania pieniędzy klientom indywidualnym i firmom.
I to zanim jeszcze zdążyła to zrobić Komisja Nadzoru Finansowego. Kryzys bankowy zaczyna przekładać się na branże, dla których pożyczony kapitał jest paliwem rozwoju. Skutki tego najszybciej mogą odczuć firmy budowlane i deweloperzy. Bez kredytu popyt na mieszkania może się jeszcze bardziej obniżyć. Jedynym pocieszeniem może być to, że w ślad za mniejszym popytem spadną także ceny mieszkań. Dla chcących kupić mieszkanie na kredyt słaba to jednak pociecha.
Źródło: GP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
1: Andrzej z IP: 149.156.151.* (2008-10-06 09:11)
No cóż w sytuacji kiedy kredyt bankowy pochłania 2/3 dochodów rodziny zamiast 1/3 i dodatkowo obarczony jest ryzykiem kursowym i stopy procentowej a cena za którą kupuje się mieszkanie jest wyższa od średniej ceny z ostatnich 5 lat o 100-200% to trudno mówić w takiej sytuacji o braku zaangażowania się w ryzykowne transakcje. Jeżeli spowolnienie gospodarcze będzie narastać a z nim bezrobocie to ryzyko niwypłacalnośći kredytobiorców jeszcze się znacząco zwiększy szczególnie tych którzy brali kredyt w szczycie spekulacji.
Czy chciałbyś, żeby Twój PIT obowiązkowo rozliczał urząd skarbowy?