GMO w Polsce: Na jakich zasadach sprzedawana jest żywność genetycznie modyfikowana

GMO to organizm inny niż organizm człowieka, którego materiał genetyczny został zmieniony  w sposób niezachodzący w warunkach naturalnych. Najczęściej używa się tego terminu w odniesieniu do żywności. Chociaż wiele instytucji przekonuje o nieszkodliwości takich produktów, to jednak wprowadzanie ich na rynek objęte jest surowymi procedurami.

koszyk, jedzenie, żywność

żródło: ShutterStock

Pierwszym aktem prawnym normującym sprawy organizmów genetycznie zmodyfikowanych w Polsce jest ustawa z dnia 22 czerwca 2001 r. o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (Dz. U. z 2007 r. Nr 36, poz. 233), która weszła w życie z dniem 26 października 2001 r. i została znowelizowana w roku 2003 (nowelizacja weszła w życie z dniem 8 sierpnia 2003 roku). Ustawa opisuje zasady zamierzonego uwolnienia GMO do środowiska i wprowadzenia do obrotu. W obu przypadkach wymaga to zgody ministra, wydawanej na wniosek zainteresowanego. Zgody na zamknięte użycie i uwolnienie GMO do środowiska wydaje minister środowiska. Podobnie jest w przypadku wprowadzania produktów GMO do handlu, a także wywozu i tranzytu, oraz koordynacja kontroli i monitorowanie działalności regulowanej ustawą. Na następnych stronach przedstawiamy dokładne regulacje.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (4)

  • czytelnik(2015-03-20 08:52) Zgłoś naruszenie 00

    ciekawe, czy taką żywność jedzą ci co podjeli decyzję o modyfikowaniu

    Odpowiedz
  • $(2015-03-20 12:26) Zgłoś naruszenie 00

    ...decydenci nie jedzą żywności modyfikowanej,dla siebie mają ekologiczną żywność ze specjalnych gospodarstw rolnych :)

    Odpowiedz
  • wynalazca(2015-03-20 17:19) Zgłoś naruszenie 00

    Hehehe,GMO nie jest koszerna,tylko dla gojów

    Odpowiedz
  • olsztyniak(2015-03-25 16:57) Zgłoś naruszenie 00

    Nikt nie pisze o sednie problemu, dlaczego żywność genetycznie modyfikowana może stanowić zagrożenie dla człowieka. Nie mówię tu o żadnych kwestiach moralnych, czy wypierania jednych organizmów przez drugie, ale o fakcie genetycznego uodparniania roślin na środki chwastobójcze. Dzięki temu można podać więcej tych środków, a roślina da piękny plon. Jednak mu, ludzie ten plon nasączony chemią później zjadamy. Proszę zauważyć, że najwięksi producenci środków ochrony roślin, jednocześnie są producentami nasion. Takie nasączone chemią przeciwchwastową i "przeciwrobalową" żywność na pewno nie jest zdrowa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!