« Powrót do artykułu

Cezary Stypułkowski: Poważny mężczyzna nie może zależeć od pogody

Mógł zostać rolnikiem, w młodości pasjonowała go siatkówka, a porażki uznaje za niezbędny element dążenia do sukcesu. Gościem kolejnego spotkania z cyklu Akademia Sukcesu był prezes zarządu mBank SA Cezary Stypułkowski.

Profesor Krzysztof Rączka, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, Cezary Stypułkowski, prezes zarządu mBanku SA, gość Akademii Sukcesu, i Dominika Sikora, zastępca redaktor naczelnej Dziennika Gazety Prawnej

żródło: Dziennik Gazeta Prawna

Profesor Krzysztof Rączka, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, Cezary Stypułkowski, prezes zarządu mBanku SA, gość Akademii Sukcesu, i Dominika Sikora, zastępca redaktor naczelnej Dziennika Gazety Prawnej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (5)

  • ARTUR(2015-04-25 05:47) Zgłoś naruszenie 42

    Już ze zdjęcia widać,że to gość nieprzyjazny ludziom

    Odpowiedz
  • ja(2015-04-24 21:47) Zgłoś naruszenie 32

    heheh dobre nigdy nie będe kłamał ...hehh bankowiec mówiący prawdę ...proszę to powiedzieć milionom nabitym ...

    Odpowiedz
  • insider(2014-11-03 20:42) Zgłoś naruszenie 22

    Zmarginalizował Bank Handlowy SA, bank który miał ogromny potencjał. Aktualnie niszczy mbank. Konkurencja zaciera ręce.

    Odpowiedz
  • bolo(2015-04-25 00:09) Zgłoś naruszenie 12

    gdyby był uczciwy to porozumiałby się z "nabitymi" a nie składał wciąż nieuczciwe propozycje. Lepiej dla Ludzi byłoby gdyby jednak poszedł w rolnictwo

    Odpowiedz
  • JaW(2018-01-17 09:47) Zgłoś naruszenie 00

    Pan Prezes tradycyjnie mija się z prawdą a nauka ze "Zbrodni i kary" poszła w las.. Nie ma tu miejsca na wiele dowodów, więc tylko kilka: W wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” pod tytułem "Niewyjaśniona kwestia frankowa" Prezes Powiedział: "10-15 lat temu pasywna strona bilansów banków wyglądała dość słabo. Musieliśmy szukać środków na kredyty za granicą.". BRE bank, którym obecnie kieruje miał wówczas nadpłynność finansową (nadmiar wolnych środków) i nie szukał za granicą środków na kredyty, co można zobaczyć w publikowanych na internetowej stronie mBanku bilansach z tamtych lat. Z kolei w tekście autorstwa Prezesa w Dzienniku Gazecie Prawnej" pisze on: "Kluczowa publikacja w zakresie manipulacji stawką LIBOR pojawiła się w 2008 roku na łamach The Wall Street Journal." Co Prezes wtedy robił ? Otóż był dyrektorem zarządzającym banku inwestycyjnego JP Morgan na Europę środkową i wschodnią, który to bank łącznie z czterema innymi został ukarany wielomiliardową (w $) grzywną za manipulacje stawką LIBOR. Jednym z tych pozostałych czterech był Deutsche Bank, dla którego p.Prezes pracował jako członek Międzynarodowej Rady Doradczej Zarządu DB. Wierzycie, że o tych manipulacjach nie wiedział ? W wywiadzie na łamach Gazety Giełdy i Inwestorów "Parkiet” (wydanie z 10.05.2017 r.) powiedział: "Już teraz oskarża się nas o „wpuszczenie” klientów we franki, bo jakoby wiedzieliśmy, że wartość franka wzrośnie i jeszcze mieliśmy na tym zarobić. Jest to oczywistą nieprawdą". Oczywista, to jest wypowiedź Prezesa na Walnym Zgromadzeniu akcjonariuszy mBanku (relację wideo można znaleźć w sieci), która brzmiała dokładnie tak (cytuję od minuty 44:16); „Te wahania kursu były możliwe do przewidzenia w momencie gdy te umowy były zawarte. No i my jesteśmy oczywiście na to przygotowani". Nie chcę już dalej kopać leżącego. Szkoda tylko, że taki człowiek zarządza jednym z największych obecnie banków w Polsce. JaW

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!